„Kto czyta, nie błądzi”. Recenzja książki z zarządzania projektami.

Dzisiaj kilka słów o książce, która ostatnio wpadła w moje ręce: Zarządzanie Projektami krok po kroku Mariusza Kapusty.

Ksiazka Mariusza Kapusty photo

Od czasu do czasu lubię zweryfikować swoją wiedzę oraz postępowanie w zarządzaniu projektami i za świetną formę takiej weryfikacji uważam szkolenie, czy lekturę książki na temat project managementu. Często gnam od projektu do projektu, planuję, realizuję, naprawiam… Lubię czasem się zatrzymać i przypomnieć sobie podstawy zarządzania projektami przez pryzmat swoich działań projektowych. Książkę Mariusza Kapusty przeczytałam w jeden wieczór. Przewracając strony tej sympatycznej pozycji, analizowałam w głowie ostatnio zarządzane przeze mnie projekty. Czy któryś element ostatnio w moich projektach ucieka? Zaniedbuję jakieś działania, zarządzając projektem? Mogłabym zrobić coś lepiej? Taka weryfikacja szczególnie ciekawie działa w stosunku do świeżo zakończonych projektów. Jednym słowem dzięki tej książce zrobiłam własne project managementowe lessons learned 😉 Tak, przyznaję, książka mało wymagająca i mówcie co chcecie, ale Kierownik Projektów z wieloletnim doświadczeniem i przekonaniem, że pozjadał wszystkie rozumy to nie ja 🙂 Nikt z nas nie jest doskonały, a raz zaabsorbowana wiedza kilka lat temu ma prawo się ulotnić. Zarządzanie projektami w jednej dziedzinie, czy jednej organizacji wspomaga proces ulatniania. Sprawia, że stawiamy na sprawdzone metody, popadamy w rutynę, nie zastanawiając się nawet, że moglibyśmy zrobić coś jeszcze lepiej. A zatem, naprawdę warto, polecam wszystkim odświeżanie wiedzy co jakiś czas.
No dobrze, czas najwyższy przejść do sedna tego artykułu. Książka Mariusza… Pozwolę sobie nazwać Mariusza po imieniu, bo znam go osobiście. Kilka dobrych lat temu (chyba sześć?) miałam niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w jego szkoleniach przygotowujących do PMP i bardzo miło je wspominam. Książka Mariusza jest napisana niezwykle przystępnym językiem, żartobliwie i jednocześnie przejrzyście. Mariusz przedstawia podstawy zarządzania projektami. Jego pozycja to niezbędny przybornik dla początkujących PMów oraz członków zespołów projektowych. Co najbardziej spodobało mi się w książce Mariusza?

– Definicja projektu zgodna ze współczesnymi trendami, czyli wytłumaczenie dlaczego i w jaki sposób projekty robimy kawałek po kawałeczku.

– Czarny Zeszyt – ja to nazywam z angielska Issue Logiem 😉 Niemniej jednak bardzo przystępnie i konsekwentnie przedstawiona koncepcja (nie wspominając o jej przydatności).

– Podejście do ryzyka: ryzyko to zarówno szanse, jak i zagrożenia. Wciąż mamy niską świadomość tego faktu, tymczasem Mariusz wyjaśnia to w bardzo przystępny sposób.

– Kilka niezbędnych słów o metodykach, jednocześnie rozprawiających się z powszechnie panującymi mitami (PMBoKa się nie wdraża!)

– Świetna definicja Sponsora! Tak, to podstawa, a jednak rola Sponsora jest często błędnie interpretowana. Do nieporozumień dochodzi nawet na konferencjach, wśród doświadczonych PMów. Tymczasem Mariusz tu wszystko pięknie wyjaśnia, nawiązując też do roli Klienta.

– Ciekawe i przydatne dla początkujących PMów case studies przewijają się przez wszystkie omawiane etapy projektów.

– Mariusz krótko i zwięźle podsumowuje każdy rozdział książki.

– Bardzo praktyczna formuła do określania celu projektu.

– Rozróżnienie kryteriów sukcesu i celu.

– Podkreślanie znaczenia planu („Plan projektu nie jest najważniejszy. Najistotniejszy jest sam proces pracy nad nim”)

– Propozycja stosowania uniwersalnego podejścia Kaizen.

– Grzechy Sponsorów i PMów.

– Przedstawienie zarządzania projektem krok po kroku w przystępny sposób.

– Polityka, sposób działania dużych organizacji.

– Wiele przykładów z życia wziętych.

Podsumowując, polecam książkę Mariusza. Wydaje mi się szczególnie pomocna osobom, które pracują przy projektach w dużych organizacjach. Świetna dla początkujących PMów w korporacjach – uchroni przed wypaleniem, wesprze w dość brutalnym pierwszym zderzeniu z polityką dużych organizacji.

Reklamy

Comments

  1. Witam Pani Aniu,
    Na ten blog dotarłam przez przypadek i już wiem, że będę tu często zaglądać. Jestem osobą z wieloletnim doświadczeniem w branży ubezpieczeniowej, bancassurance, ale dopiero raczkującą w Zarządzaniu Projektami. Niedawno rozpoczęłam studia podyplomowe, które traktuję jako zwiększenie swojej zawodowej atrakcyjności na rynku pracy. Wiele rzeczy jest tu dla mnie zupełnie nowych. Cieszę się więc, że trafiłam na Pani blog, który jest napisany w bardzo przystępnej i przyjaznej formie. Proszę o zaproponowanie literatury – niezbędnika na początek „przygody” z zarządzania projektami (może są jakieś wydawnictwa z mojej branży?). Na pewno zaopatrzę się w książkę Pana Mariusza Kapusty „Zarządzanie projektami – krok po kroku” i w Magazyn Zarządzanie Projektami. Z góry serdecznie dziękuję za Pani wkład w PM. Serdecznie pozdrawiam

    • Pani Agnieszko, Ago,
      Cieszę się, że znajduje Pani tutaj inspirację. Rozumiem, że podjęła Pani studia podyplomowe właśnie z zarządzania projektami?

      Jeśli chodzi o lektury, polecam z całego serca niezwykle przystępnie napisaną książkę Curtisa Cooka pt. Just enough project management. Z branży finansowej, która jest mi równie bliska jeszcze nie udało mi się spotkać pozycji wartej polecenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Inspirefulness

Because sharing is caring

Lean Agile Organization Tesis

Just another WordPress.com site

A Girl's Guide to Project Management

Project Management musings for one and all

%d blogerów lubi to: