Mea culpa – czyli krótki przegląd postępów prac własnych i nie tylko…

A co tam, niech i będzie kontrowersyjny tytuł, skoro tak długo czekaliście na jakikolwiek… Niestety, i tym razem będzie krótko. Od razu – bijąc się w piersi – uprzedzam, że nie znajdziecie tu wyczekiwanej części trzeciej z cyklu artykułów na temat certyfikacji PMP.

Mea culpa – czasu mi na tę trzecią część brak. A właściwie to nie tyle brak czasu, co obecnie są inne priorytety.
Za miesiąc druga córcia przychodzi na świat, budowa domu w trakcie (mam nadzieję finalnego etapu;)), przeprowadzka (mam nadzieję w ciągu najbliższego miesiąca) przed nami. A zawodowo? Chwilowe pochłonięcie nieco innymi tematami. Trochę szkoleń, konferencji, pracy nad nowymi koncepcjami, radosnej twórczości w wersji drukowanej itp.

Na razie nie pozostaje mi nic innego, niż – nieprzerwanie bijąc się w piersi – zaproponować Wam jeden z owoców tej ostatniej działalności, rekompensujący choć trochę brak nowych wpisów na blogu. Przechodząc do sedna: pragnę Wam polecić lekturę kolejnego numeru Strefy PMI, w tym mojego artykułu. Całkiem świeżutki tekst na temat projektów transformacji, powstały w szale twórczym, oparty na bazie wiedzy empirycznej. Poza tym cały numer tego wydania wydaje się całkiem godny uwagi. Ja już mam problem, który artykuł przeczytać najpierw (ale na mnie trzeba brać poprawkę – tego ukryć się nie da!).

Miłej lektury!

Strefa PMI copy