Jak zdać certyfikat PMP®? Część 3/3

Nareszcie! Ten wpis „wisiał nade mną” od roku. Przyznam, że po troszę w związku z innymi priorytetami, ale trochę też ze względu na moją niechęć do tego tematu. A szczególnie od dwóch tygodni „wisiał”. Jako PM nie cierpię takich nie dotrzymań w terminie. No ale wpadło pilne zobowiązanie zawodowe, a potem nawet organizm zastrajkował i skończyło się na krótkim pobycie w szpitalu. I tak już „wisiało” to nade mną jak czarna chmura znienawidzona w piękny letni dzień. Ale skoro piszecie, pytacie, serca nie mam już z tym zwlekać. A więc… ta daaaam! „Jak zdać certyfikat PMP®”, odsłona trzecia, czyli:

Część 3. Jak przygotować się do egzaminu certyfikującego z PMP®?

Doc - 15 Jul 2015 13-03

Właściwie ten post powinien mieć tytuł „Jak przygotowałam się do egzaminu PMP®”, ponieważ będę tutaj pisała głównie o swoich doświadczeniach. No właśnie, zanim do tego przejdę, kilka zastrzeżeń natury formalnej:

– Niniejszy tekst skupia się na samym zdaniu certyfikatu. Uwaga! Nie piszę tutaj o tym jak skutecznie zarządzać projektami wdrażając dobre praktyki z PMBoKa®! Nie piszę jak zrozumieć standardy promowane przez PMI. Nie skupiam się również na tym, na czym one polegają i kiedy je najlepiej zastosować, jakie są ich zalety i wady. W tym tekście podchodzę do tematu pragmatycznie, ściśle pod kątem zdobycia certyfikatu.

– Opisuję tutaj swoje subiektywne doświadczenia. Proszę, weźcie pod uwagę, że każdy z nas reprezentuje inny poziom zdobytej wiedzy, ma inne preferencje, style i tempo przyswajania wiedzy.

– Nie znam wszystkich istniejących na rynku pozycji książkowych i innych materiałów przygotowujących do PMP®. Piszę jedynie o tym, z czym sama miałam styczność.

– Ten wpis ogromnie zyska na znaczeniu jeśli zechcecie w komentarzach podzielić się swoim doświadczeniem w tym temacie.

A więc do dzieła!

Miałam niebywałą okazję uczestniczyć w dziesięciodniowym kursie przygotowującym do PMP®. Kurs odbywał się w pięciu dwudniowych sesjach i trwał kilka miesięcy. Na kolejnych spotkaniach poznawaliśmy obszary wiedzy z PMBoKa®, a na ostatnim powtarzaliśmy materiał i rozwiązywaliśmy testy. Odbywałam to szkolenie jako stosunkowo młody kierownik projektów. Byłam nim zachwycona! Dzięki szkoleniu zrozumiałam „o co w tym zarządzaniu projektami chodzi”, zdobyłam solidny warsztat narzędziowy, który na bieżąco wdrażałam do swoich projektów. PMBoK® nadal był dla mnie dość mglistą wielką „kobyłą” napisaną nieprzystępnym angielskim. Dzięki szkoleniu zrozumiałam, że nie ja jedyna mam problemy z przebrnięciem przez PMBoKa® ze zrozumieniem i przełożeniem tego na rzeczywistość. Nauczyłam się jednak jak go czytać i na co zwracać uwagę. Zrozumiałam też skąd ta cała wiedza w PMBoKu® się wzięła i jak ją interpretować.

Do egzaminu podeszłam dużo później. Ponad rok później. Ucząc się do egzaminu wydawało mi się, że przyswajam zupełnie inny materiał i wcześniej byłam na szkoleniu z jakiejś kompletnie innej metodyki. Może wynika to z faktu, że od szkolenia upłynęło dużo czasu. Bardziej jednak jestem skłonna uznać, że jest to „wina” samego PMBoKa® 😉 To znaczy, na szkoleniu podeszliśmy do sprawy praktycznie. Omawialiśmy to, co w projektach najbardziej się przydaje. Ćwiczyliśmy pracę na najistotniejszych narzędziach. A PMBoK® to taki trochę odczłowieczony spis wskazówek i dobrych praktyk, w którym trudno znaleźć jakiś schemat (jak na przykład w PRINCE2), ścieżkę do naśladowania. (Uwaga! Właśnie za to teraz PMBoKa® ubóstwiam i lubię z nim pracować na co dzień.) Przygotowanie się do certyfikacji, a umiejętne korzystanie z PMBoKa® w zarządzaniu projektami, to dwie odmienne sprawy. Warto o tym pamiętać.

Z jakich materiałów się przygotowywać i czy da się samemu?

Przede wszystkim uważam, że naprawdę warto wziąć udział w szkoleniu, które zazwyczaj otwiera nam oczy na praktyczną stronę PMBoKa®. Jednak sam udział w szkoleniu nie zapewni zdanego egzaminu. Tu potrzeba dużo pracy własnej. Na szczęście jest jedno rzetelne źródło, które w pełni pozwala przygotować się do certyfikatu. Mam tu na myśli Ritę Mulcahy i jej pozycję „PMP – Exam Prep”. Iście amerykańska książka, obszerna, ale napisana przystępnym językiem, opatrzona wieloma przykładami i ćwiczeniami. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę, do której edycji PMBoKa® odnosi się egzemplarz Rity. Chcecie oczywiście przygotowywać się z najnowszej wersji. I powiem tak: jeśli chcecie tylko zdobyć PMP®, dacie radę jeśli przebrniecie przez Ritę, potem przejrzycie PMBoKa® i zrobicie dużo przykładowych testów. Jeśli jednak chcecie, by Wasz nowo zdobyty tytuł przy nazwisku naprawdę coś znaczył i miał przełożenie na rzeczywistość, warto wziąć udział w szkoleniu. Podsumowując, tak, do egzaminu można przygotować się samemu z Rity, PMBoKa® i z testów.

Skąd zdobyć testy?

Sporo testów jest w samej Ricie w wersji drukowanej, zaraz po każdym rozdziale, a także na załączonej do Rity płycie. Dodatkowo, można zdobyć książki z testami poprzez bibliotekę PMI (dostępną dla członków). Różne firmy szkoleniowo-konsultingowe zagraniczne i polskie wyprodukowały aplikacje na smartfony, w których można zrobić sobie próbny egzamin na PMP®. To nie jest sponsorowany artykuł, zupełnie nie taki jego zamiar, więc nie będę się tu dzieliła konkretnymi nazwami. Jak poszperacie w Internecie, to znajdziecie. Pamiętajcie znowu, o tym, że szukacie testów do najnowszej wersji PMBoKa®!

Jak długo się przygotowywać?

To są bardzo relatywne kwestie. Mnie mówiono, że minimum trzy miesiące. Tymczasem sama nauka do egzaminu zajęła mi około dwóch tygodni (z dwoma weekendami). W pierwszym tygodniu poświęcałam nauce kilka godzin dziennie (chodziłam do pracy i uczyłam się po godzinach). Drugi tydzień to już nauka praktycznie 12/24 jeśli nie więcej – czyli swoisty maraton. Taki mam system przyswajania dużej ilości wiedzy. Myślę, że to nic, czym powinnam się chwalić, ale u mnie wyszło tak, że najpierw zdałam PMP®, a potem dopiero polubiłam i zaczęłam rozumieć i wdrażać PMBoKa®. Muszę też dodać, że gdy przygotowywałam się do egzaminu, dużo już wiedziałam na temat project managementu w ogóle. Nie obce były mi nazwy, narzędzia, nazwiska, czy różne podejścia.

Na jaki materiał zwrócić uwagę?

Przede wszystkim egzamin na PMP® to test inteligencji projektowej. Niewiele tam pytań o nazwiska, regułki, nazwy, czy wzory. Większość pytań, to tzw. pytania sytuacyjne. Jest opisana sytuacja w projekcie, jakiś problem do rozwiązania. Waszym zadaniem jest wcielić się zazwyczaj w rolę Project Managera i podjąć odpowiednie kroki. Tak, dobrze się domyślacie, że wśród odpowiedzi do wyboru są mniej i bardziej właściwe, no i ta „najwłaściwsza”. Stąd egzamin ten uznawany jest za dość trudny. Moja rada co do tych pytań: koniecznie zwróćcie uwagę na jakim etapie znajduje się Wasz projekt. Często wtedy od razu wyłania się prawidłowa odpowiedź.

Dodatkowo, radziłabym bardzo dobrze zaznajomić się z tematami: roli PMa na poszczególnych etapach projektowych, WBSa, karty projektu, sponsora, harmonogramowania i ścieżki krytycznej oraz dostawców. Te dwa ostatnie tematy czasem spędzają sen z powiek. Ale możecie je na spokojnie okiełznać za pomocą Rity. Jak już będziecie w nich biegli, to macie około 20 dobrych odpowiedzi „w kieszeni”.

Najmniej pytań na egzaminie jest z komunikacji i zarządzania zespołami.

No a co z wartością wypracowaną? Wiem, nie każdy lubi ten temat. Ostatecznie go okiełznałam za pomocą Rity, choć wiele pytań z tego nie padło (około 4-6 pytań).

Natomiast świadomie odpuściłam sobie czystą „pamięciówkę” – czyli wszystkie 47 procesów w PMBoKu® z ich wejściami, narzędziami i wyjściami. Te podstawowe były oczywiste, ale im dalej w las, tym mniej logicznie się robiło i tym trudniej było mi wszystko spamiętać. Ostatecznie pogodziłam się z tym, że na około 10 pytań będę musiała „strzelać” (niestety, logika nie zawsze tu działa).

Jak już opanujecie materiał i przejdziecie do ćwiczenia biegłości w rozwiązywaniu testów, koniecznie sprawdźcie jak Wam idzie zmieszczenie się w czasie egzaminacyjnym. Jedno pytanie powinniście średnio rozwiązywać w około minutę.

Podsumowując, Rita, PMBoK, a potem testy, testy, testy… Na same testy dobrze byłoby zaplanować sobie przynajmniej tydzień (codziennie kilka godzin).

POWODZENIA!

Zapraszam do komentowania tych, którzy również zdawali!

PS. Jak coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, dodam w komentarzach.

 

Reklamy

Comments

  1. No i już mi przyszło 🙂 Koniecznie porozmawiajcie z innymi osobami, które znacie a które również zdawały ten egzamin.

  2. Ufff i jest materiał na który wyczekiwałem:) dziękuję:) zastanawiałem sie czy nie podejsc najpierw do PMBOKa a potem Rita, chociaż teraz zastanawiam sie czy PMBoK jest faktycznie krytyczny? A jesli tak to dlaczego w kolejnosci Rita a potem on? Dziękuję:)

  3. Rita pomoże zrozumieć sposób przedstawienia treści w PMBoKu. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że nie jest krytyczny, ale wydaje mi się, że jednak jest. Polecam choć przejrzeć przed egzaminem.

  4. Bardzo dziękuję za odpowiedz:) zatem po przerobieniu Rity juz tylko przeczytam PMBoKa bez robienia notatek:) i ostatnie pytanie – jakie aplikacje mobilne do testow polecasz? Ja poki co mam PMP Pocket Preparation. Moze jest cos lepszego? 🙂 Tanszego 🙂

    • Nie chciałabym nikogo faworyzować, więc nie polecę. Z drugiej strony też nie korzystałam sama z takich „dobrodziejstw”. W tamtych czasach były jeszcze mało popularne…

  5. Hej Aniu, Mogłabyś powiedzieć gdzie na szkoleniu byłaś? Czy nie chcesz reklamować? 🙂

  6. Hej Aniu…co do tego szkolenia..mozesz mi polecic na meila ?

  7. Bartek says:

    Witam, bardzo ciekawy wpis. Ciekawi mnie jak wygląda poziom trudności przykładowych pytań z Rity w porównaniu do egzaminacyjnych?
    Pozdrawiam

    • Egzaminacyjne jednak trochę bardziej złożone. Tzn. można spodziewać się najwięcej pytań długich, zawiłych, sytuacyjnych, w których trzeba postawić się w roli PMa i podjąć decyzję jak będziemy postępować. W Ricie są takie, ale są też dużo prostsze….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: