PMP® – nie tylko dla kierowników projektów w NASA

Jest i on! Kolejny przedłużony certyfikat PMP®. Pierwszy z nowym nazwiskiem. To już 6 lat odkąd stałam się jego szczęśliwą posiadaczką. Kosztował mnie wiele wysiłku. Do tego stopnia, że wracając z Warszawy płakałam w pociągu ze zmęczenia i ulgi. No ale tak to bywa gdy przygotowujemy się do niego w dwa tygodnie (wieczorami), w tym ostatnie 48 godzin na okrągło, bez snu. Nikomu nie polecam!

Kiedy stosować PMBoKa?

 

Egzamin zdałam, zgodnie z zasadą 3Z – szybko zapomniałam. PMBoKa zrozumiałam w ciągu kolejnych lat praktyki. A już totalne obłaskawienie wiedzą i rozumieniem nastąpiło gdy zaczęłam prowadzić szkolenia przygotowujące do egzaminu PMP®. Jak mawiał Einstein: Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić – to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz. Trzeba było sprostać zadaniu.

Szkoda, że nadal spotykam wiele osób, które twierdzą, że standardy opisane w PMBoKu nadają się do projektów powadzonych w NASA. Tak ich nauczono na szkoleniach. Tymczasem PMBoK to takie wdzięczny, elastyczny zapis.  Nie róbcie mu krzywdy, drodzy trenerzy!

PMBoK to zbiór dobrych praktyk, narzędzi, spośród których możesz wybrać te, pasujące do Twojego projektu.

Anna Jaszczołt, PMP

Nie musisz stosować analizy Monte Carlo jeśli wdrażasz kolejnego ERPa. Niekoniecznie przyda Ci się znajomość Six Sigmy gdy zarządzasz projektem zmiany organizacyjnej. Nie musisz rzeźbić oficjalnego planu komunikacji gdy w Twoim zespole pracuje kilka osób. Ani tworzyć analizy jakościowej ryzyk, gdy zidentyfikowałeś ich 5, bo Twój projekt nie jest skomplikowany itd… itd… itd…

Aurea mediocritas kochani, jak mawiał klasyk Horacy.

A jakie są Wasze doświadczenia ze stosowania standardów zapisanych w PMBoKu? Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Ciekawam ja, co stosujecie, a przed czym się wzbraniacie.

Anna Jaszczołt

PS. Przy okazji przypominam swój wpis o tym jak przedłużyć certyfikat PMP. Przeczytacie tutaj.

 

Reklamy

Zmiany w PRINCE2 – ile można zaoszczędzić, a ile stracić?

Dzisiaj zapraszam Was do lektury tekstu, który poczyniłam na stronie PMQ.

  • Jeśli planujecie zdawać egzamin PRINCE2, którykolwiek z poziomów…
  • Jeśli w niedalekiej przyszłości czeka Was re-certyfikacja…
  • Jeśli stosujecie metodykę PRINCE2 w swoich projektach…

…warto wiedzieć jakiego rodzaju zmiany nadchodzą.

Tekst pod linkiem.

pmq prince2

Jak zdać certyfikat PMP®? Część 3/3

Nareszcie! Ten wpis „wisiał nade mną” od roku. Przyznam, że po troszę w związku z innymi priorytetami, ale trochę też ze względu na moją niechęć do tego tematu. A szczególnie od dwóch tygodni „wisiał”. Jako PM nie cierpię takich nie dotrzymań w terminie. No ale wpadło pilne zobowiązanie zawodowe, a potem nawet organizm zastrajkował i skończyło się na krótkim pobycie w szpitalu. I tak już „wisiało” to nade mną jak czarna chmura znienawidzona w piękny letni dzień. Ale skoro piszecie, pytacie, serca nie mam już z tym zwlekać. A więc… ta daaaam! „Jak zdać certyfikat PMP®”, odsłona trzecia, czyli:

Część 3. Jak przygotować się do egzaminu certyfikującego z PMP®?

Doc - 15 Jul 2015 13-03

Właściwie ten post powinien mieć tytuł „Jak przygotowałam się do egzaminu PMP®”, ponieważ będę tutaj pisała głównie o swoich doświadczeniach. No właśnie, zanim do tego przejdę, kilka zastrzeżeń natury formalnej:

– Niniejszy tekst skupia się na samym zdaniu certyfikatu. Uwaga! Nie piszę tutaj o tym jak skutecznie zarządzać projektami wdrażając dobre praktyki z PMBoKa®! Nie piszę jak zrozumieć standardy promowane przez PMI. Nie skupiam się również na tym, na czym one polegają i kiedy je najlepiej zastosować, jakie są ich zalety i wady. W tym tekście podchodzę do tematu pragmatycznie, ściśle pod kątem zdobycia certyfikatu.

– Opisuję tutaj swoje subiektywne doświadczenia. Proszę, weźcie pod uwagę, że każdy z nas reprezentuje inny poziom zdobytej wiedzy, ma inne preferencje, style i tempo przyswajania wiedzy.

– Nie znam wszystkich istniejących na rynku pozycji książkowych i innych materiałów przygotowujących do PMP®. Piszę jedynie o tym, z czym sama miałam styczność.

– Ten wpis ogromnie zyska na znaczeniu jeśli zechcecie w komentarzach podzielić się swoim doświadczeniem w tym temacie.

A więc do dzieła!

Miałam niebywałą okazję uczestniczyć w dziesięciodniowym kursie przygotowującym do PMP®. Kurs odbywał się w pięciu dwudniowych sesjach i trwał kilka miesięcy. Na kolejnych spotkaniach poznawaliśmy obszary wiedzy z PMBoKa®, a na ostatnim powtarzaliśmy materiał i rozwiązywaliśmy testy. Odbywałam to szkolenie jako stosunkowo młody kierownik projektów. Byłam nim zachwycona! Dzięki szkoleniu zrozumiałam „o co w tym zarządzaniu projektami chodzi”, zdobyłam solidny warsztat narzędziowy, który na bieżąco wdrażałam do swoich projektów. PMBoK® nadal był dla mnie dość mglistą wielką „kobyłą” napisaną nieprzystępnym angielskim. Dzięki szkoleniu zrozumiałam, że nie ja jedyna mam problemy z przebrnięciem przez PMBoKa® ze zrozumieniem i przełożeniem tego na rzeczywistość. Nauczyłam się jednak jak go czytać i na co zwracać uwagę. Zrozumiałam też skąd ta cała wiedza w PMBoKu® się wzięła i jak ją interpretować.

Do egzaminu podeszłam dużo później. Ponad rok później. Ucząc się do egzaminu wydawało mi się, że przyswajam zupełnie inny materiał i wcześniej byłam na szkoleniu z jakiejś kompletnie innej metodyki. Może wynika to z faktu, że od szkolenia upłynęło dużo czasu. Bardziej jednak jestem skłonna uznać, że jest to „wina” samego PMBoKa® 😉 To znaczy, na szkoleniu podeszliśmy do sprawy praktycznie. Omawialiśmy to, co w projektach najbardziej się przydaje. Ćwiczyliśmy pracę na najistotniejszych narzędziach. A PMBoK® to taki trochę odczłowieczony spis wskazówek i dobrych praktyk, w którym trudno znaleźć jakiś schemat (jak na przykład w PRINCE2), ścieżkę do naśladowania. (Uwaga! Właśnie za to teraz PMBoKa® ubóstwiam i lubię z nim pracować na co dzień.) Przygotowanie się do certyfikacji, a umiejętne korzystanie z PMBoKa® w zarządzaniu projektami, to dwie odmienne sprawy. Warto o tym pamiętać.

Z jakich materiałów się przygotowywać i czy da się samemu?

Przede wszystkim uważam, że naprawdę warto wziąć udział w szkoleniu, które zazwyczaj otwiera nam oczy na praktyczną stronę PMBoKa®. Jednak sam udział w szkoleniu nie zapewni zdanego egzaminu. Tu potrzeba dużo pracy własnej. Na szczęście jest jedno rzetelne źródło, które w pełni pozwala przygotować się do certyfikatu. Mam tu na myśli Ritę Mulcahy i jej pozycję „PMP – Exam Prep”. Iście amerykańska książka, obszerna, ale napisana przystępnym językiem, opatrzona wieloma przykładami i ćwiczeniami. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę, do której edycji PMBoKa® odnosi się egzemplarz Rity. Chcecie oczywiście przygotowywać się z najnowszej wersji. I powiem tak: jeśli chcecie tylko zdobyć PMP®, dacie radę jeśli przebrniecie przez Ritę, potem przejrzycie PMBoKa® i zrobicie dużo przykładowych testów. Jeśli jednak chcecie, by Wasz nowo zdobyty tytuł przy nazwisku naprawdę coś znaczył i miał przełożenie na rzeczywistość, warto wziąć udział w szkoleniu. Podsumowując, tak, do egzaminu można przygotować się samemu z Rity, PMBoKa® i z testów.

Skąd zdobyć testy?

Sporo testów jest w samej Ricie w wersji drukowanej, zaraz po każdym rozdziale, a także na załączonej do Rity płycie. Dodatkowo, można zdobyć książki z testami poprzez bibliotekę PMI (dostępną dla członków). Różne firmy szkoleniowo-konsultingowe zagraniczne i polskie wyprodukowały aplikacje na smartfony, w których można zrobić sobie próbny egzamin na PMP®. To nie jest sponsorowany artykuł, zupełnie nie taki jego zamiar, więc nie będę się tu dzieliła konkretnymi nazwami. Jak poszperacie w Internecie, to znajdziecie. Pamiętajcie znowu, o tym, że szukacie testów do najnowszej wersji PMBoKa®!

Jak długo się przygotowywać?

To są bardzo relatywne kwestie. Mnie mówiono, że minimum trzy miesiące. Tymczasem sama nauka do egzaminu zajęła mi około dwóch tygodni (z dwoma weekendami). W pierwszym tygodniu poświęcałam nauce kilka godzin dziennie (chodziłam do pracy i uczyłam się po godzinach). Drugi tydzień to już nauka praktycznie 12/24 jeśli nie więcej – czyli swoisty maraton. Taki mam system przyswajania dużej ilości wiedzy. Myślę, że to nic, czym powinnam się chwalić, ale u mnie wyszło tak, że najpierw zdałam PMP®, a potem dopiero polubiłam i zaczęłam rozumieć i wdrażać PMBoKa®. Muszę też dodać, że gdy przygotowywałam się do egzaminu, dużo już wiedziałam na temat project managementu w ogóle. Nie obce były mi nazwy, narzędzia, nazwiska, czy różne podejścia.

Na jaki materiał zwrócić uwagę?

Przede wszystkim egzamin na PMP® to test inteligencji projektowej. Niewiele tam pytań o nazwiska, regułki, nazwy, czy wzory. Większość pytań, to tzw. pytania sytuacyjne. Jest opisana sytuacja w projekcie, jakiś problem do rozwiązania. Waszym zadaniem jest wcielić się zazwyczaj w rolę Project Managera i podjąć odpowiednie kroki. Tak, dobrze się domyślacie, że wśród odpowiedzi do wyboru są mniej i bardziej właściwe, no i ta „najwłaściwsza”. Stąd egzamin ten uznawany jest za dość trudny. Moja rada co do tych pytań: koniecznie zwróćcie uwagę na jakim etapie znajduje się Wasz projekt. Często wtedy od razu wyłania się prawidłowa odpowiedź.

Dodatkowo, radziłabym bardzo dobrze zaznajomić się z tematami: roli PMa na poszczególnych etapach projektowych, WBSa, karty projektu, sponsora, harmonogramowania i ścieżki krytycznej oraz dostawców. Te dwa ostatnie tematy czasem spędzają sen z powiek. Ale możecie je na spokojnie okiełznać za pomocą Rity. Jak już będziecie w nich biegli, to macie około 20 dobrych odpowiedzi „w kieszeni”.

Najmniej pytań na egzaminie jest z komunikacji i zarządzania zespołami.

No a co z wartością wypracowaną? Wiem, nie każdy lubi ten temat. Ostatecznie go okiełznałam za pomocą Rity, choć wiele pytań z tego nie padło (około 4-6 pytań).

Natomiast świadomie odpuściłam sobie czystą „pamięciówkę” – czyli wszystkie 47 procesów w PMBoKu® z ich wejściami, narzędziami i wyjściami. Te podstawowe były oczywiste, ale im dalej w las, tym mniej logicznie się robiło i tym trudniej było mi wszystko spamiętać. Ostatecznie pogodziłam się z tym, że na około 10 pytań będę musiała „strzelać” (niestety, logika nie zawsze tu działa).

Jak już opanujecie materiał i przejdziecie do ćwiczenia biegłości w rozwiązywaniu testów, koniecznie sprawdźcie jak Wam idzie zmieszczenie się w czasie egzaminacyjnym. Jedno pytanie powinniście średnio rozwiązywać w około minutę.

Podsumowując, Rita, PMBoK, a potem testy, testy, testy… Na same testy dobrze byłoby zaplanować sobie przynajmniej tydzień (codziennie kilka godzin).

POWODZENIA!

Zapraszam do komentowania tych, którzy również zdawali!

PS. Jak coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, dodam w komentarzach.

 

Jak zdać certyfikat PMP®? Część 2/3

Zapraszam na kolejną część artykułu z cyklu Jak zdać certyfikat PMP®. W części drugiej opiszę jak przebiega egzamin PMP®. Część 1: Jak zapisać się na PMP®? Znajdziecie pod tym linkiem.

Część 2. Jak przebiega egzamin PMP®?

 Doc - 15 Jul 2015 13-03

Przed egzaminem

Egzamin PMP® jak na amerykański standard przystało przebiega w stylu amerykańskim ;), co oznacza nie tylko, że zdajemy go w języku angielskim, ale oznacza to głównie zero tolerancji na ściąganie. Przede wszystkim przyjdźcie na egzamin co najmniej pół godziny wcześniej. Tego wymaga sam PMI. Jeśli się spóźnicie, nie zostaniecie wpuszczeni na salę.

Egzamin zdaje się w sali komputerowej. Komputery ustawione są w taki sposób by żaden ze zdających nie mógł zaglądać drugiemu w ekran. Można skorzystać ze słuchawek wyciszających ewentualne rozpraszające hałasy. Przed wejściem do sali należy zostawić wszystkie osobiste przedmioty w przygotowanych do tego szafkach i zostawić sobie jedynie dokument tożsamości oraz kluczyk do szafki. Do tej szafki będziecie mogli zajrzeć dopiero po egzaminie. Dokument zostanie sprawdzony przez egzaminatora, następnie zostaniecie przeszukani. Tak! Dosłownie można tak to nazwać. Za moich czasów egzaminator kazał mi wywracać kieszenie i odchylać rękawy, a teraz podobno jako dodatkowe wsparcie służy detektor metali. Po przejściu tej – nie da się ukryć – podnoszącej ciśnienie kontroli, wchodzicie na salę. Wyznacza się Wam stanowisko komputerowe. Otrzymujecie ołówek, kartkę, kalkulator, siadacie i…. czas start! Od tego momentu Wasz egzamin już się zaczyna. Uwaga – nie czekacie aż wejdą wszyscy by zacząć pisać razem. Na początku mała rozgrzewka – 15 minut na zapoznanie się z instrukcją egzaminu i obycie się z systemem. Można poklikać tu i tam. Mnie przygotowanie zajęło jakieś 5 minut, potem skorzystałam z wolnego czasu i spisałam sobie wszystkie trudne wzory i formułki na kartce. Z każdego materiału trafiają się takie „babole”, które jakoś same z siebie nie chcą wejść do głowy i trzeba się ich wyuczyć. Właśnie tego typu informacji radzę Wam „pozbyć się” w tym momencie, zapisując je na kartce. Nie będziecie się stresować czy aby na pewno nadal je pamiętacie. Zwolnicie swój mózg z tego utrapienia i na spokojnie zajmiecie się pytaniami egzaminacyjnymi.

W trakcie egzaminu

Jeśli chodzi o kwestie formalno-techniczne, na egzaminie jest 200 pytań z czterema odpowiedziami do wyboru. Test jest jednokrotnego wyboru, a czas odpowiedzi to 4 godziny. Dużo? Duuużo! Zarówno czasu, jak i pytań. Tymbardziej, że większość pytań wymaga przeanalizowania sytuacji, policzenia czegoś, narysowania diagramu sieciowego itd. W trakcie tego testu można się nieźle zmęczyć. Można wyjść do toalety, jednak Wasz czas egzaminacyjny będzie w tym czasie płynął. A propos zera tolerancji do ściągania, podczas egzaminu nie można się rozglądać, ani wykonywać podejrzanych ruchów. Egzaminator będzie obserwował Was zza szyby i spacerował co jakiś czas między Wami. A jak skorzystacie z toalety, to obowiązkowo przeszuka Was przed powrotem na salę. Na egzamin nie będzie można wnieść jedzenia, napojów, dodatkowej odzieży. A jak już wejdziecie w zbyt grubym swetrze, to nie będziecie mogli go zdjąć. Podobnie z biżuterią, która może Wam zacząć przeszkadzać przez te 4 godziny. Zatem wszystko co niewygodne lub zbędne, lepiej zostawić poza salą egzaminacyjną.

Sam system komputerowy jest dość przyjazny w obsłudze i nie musicie się go obawiać. Wyświetla informację, które pytanie aktualnie czytacie, ile pytań jeszcze przed Wami i ile pozostało czasu do końca egzaminu. Odpowiadając na pytania, możecie zaznaczyć te, których odpowiedzi nie jesteście pewni i na końcu egzaminu wrócić do listy tych pytań. Pamiętajcie jednak, że 200 pytań w 4 godziny to dość intensywny wysiłek i może się okazać, że na przejrzenie „niepewnych pytań” nie starczy już czasu. Zaznaczcie więc koniecznie odpowiedzi już za pierwszym razem jak czytacie te pytania. Nawet jeśli nie zdążycie ich potwierdzić, będą liczyły się do wyniku egzaminacyjnego. W formule liczenia wyniku nie ma punktów ujemnych. Zatem warto strzelać.

Wynik

Jak już dobrniecie do ostatniego pytania, system zapyta Was czy chcecie już zakończyć egzamin. Po kliknięciu w „yes”, czeka na Was krótka ankieta badająca satysfakcję z organizacji egzaminu, następnie… wynik! I wszystko będzie jasne🙂 Przede wszystkim dowiecie się czy zdaliście pass/fail. Dodatkowo wynik zostanie podzielony na procesy inicjacji, planowania, realizacji, monitorowania i kontroli oraz zakończenia projektu. Dowiecie się jaka jest Wasza wiedza na temat obowiązków kierownika projektów w poszczególnych fazach. Wynik ten zostanie podany w skali trzystopniowej w zależności od liczby właściwych odpowiedzi: proficient, moderately proficient, below proficient. Właściwy certyfikat (wraz z honorową przypinką) otrzymacie w ciągu kilku tygodni pocztą na wskazany adres korespondencyjny.

No i wreszcie odpowiedź na kluczowe pytanie: ile dobrych odpowiedzi wystarczy by zdać egzamin? Nie ma takiej informacji. Otóż próg zdawalności jest za każdym razem ustalany poprzez tzw. analizę psychometryczną i zależy on od tego jak poszedł egzamin innym osobom, które zdawały do w tym samym czasie. Niestety, nic więcej na ten temat nie wiadomo.

Już niebawem egzamin PMP® po polsku

I na koniec coś dla tych, którzy chcieliby zdawać PMP®, ale angielski nie jest ich mocną stroną. Już niedługo egzamin będzie można zdawać w języku polskim. Polski Oddział PMI obecnie ciężko nad tym pracuje. Trzymamy kciuki za cały zespół.

O tym jak się przygotować do egzaminu, jakich pytań się spodziewać i na co zwracać uwagę w części 3 tego cyklu, która już niebawem…

 

 

 

Jak zdać certyfikat PMP®? Część 1

Nareszcie udało mi się zebrać do tak długo wyczekiwanego przez Was artykułu na temat certyfikatu PMP. Temat jest dość obszerny, a ja chciałabym go zgłębić, więc artykuł ukaże się w trzech kolejnych odsłonach:

Część 1. Jak zapisać się na PMP®?

Część 2. Jak przebiega egzamin PMP®?

Część 3. Jak się do niego przygotować?

Zapraszam do lektury części pierwszej.

Część 1. Jak zapisać się na egzamin certyfikacyjny z PMP®?

 Doc - 15 Jul 2015 13-03

By podejść do egzaminu PMP® trzeba spełnić następujące wymagania:

  • Ukończyć 35-godzinne szkolenie z zarządzania projektami
  • Osoby z wykształceniem średnim – udokumentować minimum 5 lat (60 miesięcy) doświadczenia z zarządzania projektami, z których przynajmniej 7,500 godzin spędziliście w roli lidera projektu
  • Osoby z wykształceniem wyższym (co najmniej poziom licencjata) – udokumentować minimum 3 lata (36 miesięcy) doświadczenia z zarządzania projektami, z których przynajmniej 4,500 godzin spędziliście w roli lidera projektu

Wymóg szkoleniowy

 

Szkolenie może być dostarczone przez tzw. PMI-REP, czyli firmy szkoleniowe posiadające akredytację PMI®, ale nie musi. Można zapisać się na szkolenie do dowolnej firmy oferującej taką usługę. Jeśli ukończyliście studia podyplomowe z zarządzania projektami, to zajęcia stricte dotyczące metodyki project managementu również mogą zaliczać się do edukacji wymaganej przed zapisaniem się na egzamin. Zarejestrować można również naukę w ramach działalności tzw. PMI Community of Practice®, szkolenia wewnętrzne w firmach, czy kursy e-learningowe.

Różnica polega na tym, że szkolenia odbyte u REPów sprawnie przechodzą przez część audytową, tzn. nie są sprawdzane, będąc już zarejestrowanymi w bazie PMI®.

Kryterium szkoleniowe nie ma żadnego ograniczenia czasowego, tzn. mogliście wypracować te 35 godzin nauki kiedykolwiek i w różnych odstępach czasowych. Po prostu łącznie ma wyjść 35 godzin.

Wymóg doświadczenia

Uwaga! Godziny doświadczenia udokumentowane w aplikacji muszą być zdobyte w ciągu ostatnich ośmiu lat (nie dalej) od składania aplikacji.

Natomiast warunek pełnienia roli lidera projektu jest spełniony gdy braliście udział we wszystkich fazach projektu: w fazie inicjacji, planowania, realizacji, monitorowania i kontroli oraz zamknięcia i wykonywaliście w tej fazie konkretne zadania, więcej szczegółów znajdziecie pod tym linkiem.

Nie musieliście przez cały czas pełnić roli kierownika/lidera projektu, ale te obowiązki powinny stanowić co najmniej 80% wymaganego doświadczenia (7,500 godzin z 5 lat, 4,500 godzin z 3 lat).

I jeszcze jedna istotna uwaga: udokumentowane doświadczenie projektowe nie może się nakładać. Tzn. jeśli pracowałeś na projektach zawodowo i wolontariacko, to i tak nie zarejestrujesz wszystkich godzin. Możesz zarejestrować maksimum 8 godzin dziennie. Co więcej, jeśli uczestniczyłeś w dwóch projektach na raz, możesz zarejestrować tylko jeden z nich.

Jeśli jednak chodzi o doświadczenie w zarządzaniu projektem (rola lidera), tutaj może się ono nakładać. Wszystkie godziny liczą się do wymaganego limitu (również te spędzone nad projektami wolontariackimi).

Ogólne doświadczenie projektowe będziemy rejestrować w miesiącach. Doświadczenie w kierowaniu projektami będziemy spisywać w godzinach. Co więcej, trzeba będzie rozpisać je na poszczególne fazy projektowe (co robiliście w fazie inicjacji, planowania, realizacji, monitorowania i kontroli i zamykania projektu).

Dla każdego doświadczenia trzeba podać osobę, która je potwierdzi i kontakt do niej. Powinien to być Wasz przełożony, manager. Zdaje się, że wystarczy adres e-mail.

Uwaga! Jeśli Wasz wniosek znajdzie się w puli aplikacji podlegającej audytowi, będziecie musieli przesłać do PMI® dokumenty potwierdzające zarejestrowaną edukację i doświadczenie. Najlepiej jest więc przygotować taką dokumentację na zaś. Będzie to certyfikat ukończenia kursu, czy pisemne oświadczenie osoby potwierdzającej Wasze doświadczenie projektowe.

Rejestracja i opłaty

Na egzamin rejestrujesz się poprzez stronę pmi.org. Bezpośredni link do strony logowania tutaj.  Trzeba przyznać, że sama aplikacja jest dość skomplikowana. Jeśli jednak przygotujecie sobie wcześniej wyżej wspomniane informacje, powinno pójść gładko. Od momentu rozpoczęcia aplikacji macie 90 dni na jej ukończenie. PMI® będzie Wam o tym regularnie mailowo przypominał. Jak już ukończycie rejestrację Waszego wniosku, organizacja będzie miała 5 dni na jego przegląd i akceptację. Odbędzie się to na zasadzie potwierdzenia kompletności informacji zawartych w aplikacji. Po otrzymaniu mailowego potwierdzenia, że Wasz wniosek pozytywnie przeszedł proces weryfikacyjny, możecie podchodzić do egzaminu w ciągu zbliżającego się roku. Macie zarezerwowane w tej puli trzy podejścia. Teraz przyszedł czas na wniesienie opłaty.

Koszt certyfikatu PMP® to 555 USD dla osoby spoza organizacji PMI® lub 405 USD dla członka PMI®. O tym co daje i ile kosztuje członkostwo w PMI® obiecuję napisać za jakiś czas w oddzielnym wpisie. Opłaty dokonujecie kartą płatniczą online. Podobnie jak w wielu liniach lotniczych, nie musi to być karta kredytowa. Po dokonaniu płatności możecie rejestrować się na egzamin. Chyba, że otrzymacie informację, że Wasz wniosek został wybrany do audytu. Oznacza to, że macie 90 dni na przesłanie materiałów potwierdzających Wasze doświadczenie. Następnie PMI® ma 5-7 dni na weryfikację tej dokumentacji. Jeśli znaleźliście się w puli „szczęściarzy” przechodzących przez audyt, od momentu pozytywnego przejścia przez dodatkową kontrolę możecie zapisywać się na egzamin w ciągu zbliżającego się roku.

Terminy egzaminów

Na egzamin trzeba rejestrować się poprzez stronę www.prometric.com/PMI. Po wypełnieniu niezbędnych informacji pojawi się kalendarz z terminami do wyboru. Egzamin w Polsce zdawać można w dwóch miejscach:

  • W Warszawie, w autoryzowanym centrum edukacyjnym Integral Technologies Sp. Z o.o., na ulicy Waliców 11
  • W Krakowie, w Inifinity, Centrum Testowym Prometric, na Alei 29-go Listopada

W kalendarzu zwykle wyświetla się kilka dostępnych terminów w tygodniu. Można zapisać się od razu lub z kilku tygodniowym wyprzedzeniem. Raczej jest w czym wybierać. Choć ze względu na zmieniający się nieco egzamin od listopada b.r., w październiku może zrobić się nieco tłoczniej.

Termin egzaminu można odpłatnie zmienić lub odwołać:

  • Jeśli zrobicie to wcześniej niż 30 dni przed terminem egzaminu, nie zapłacicie nic.
  • Jeśli zrobicie to z co najmniej 30-dniowym i nie krótszym niż 2 dni wyprzedzeniem, zapłacicie 70 USD.
  • Jeśli zrobicie do z 2-dniowym lub krótszym wyprzedzeniem, stracicie całą kwotę wpisowego.

To tyle na temat samej rejestracji na egzamin. Nie da się ukryć, że zabiera ona trochę czasu. Przede wszystkim radzę by wcześniej przygotować sobie wszystkie informacje potrzebne do aplikacji.

Pozdrawiam Was serdecznie, już teraz zapraszając na część drugą artykułu traktującą o samym egzaminie PMP®.

Już jest! Właśnie dotarł!

Jak już wiecie, niedawno przedłużałam swój certyfikat PMP. No i jest! Dotarł pocztą prosto z USA. Oto on:

certyfikat PMI 2014-2017-1

Tym, których również czeka przedłużanie certyfikatu, polecam wpisy o tym jak zdobywać punkty PDU. Znajdziecie je tutaj i tutaj.

Dziękuję za wszystkie maile od Was, te bardzo serdeczne i te z konkretnymi pytaniami. Zawsze chętnie pomogę, a dzięki nim wiem, że ten blog znajduje swoich odbiorców. Przy okazji jeszcze goręcej zachęcam do zadawania pytań w komentarzach, pod postami.

Co lepiej wybrać? Szkolenie, czy studia podyplomowe z zarządzania projektami?

Chcielibyście poszerzyć swoją wiedzę z zarządzania projektami, a następnie to udokumentować? To niewątpliwie świetna decyzja! A zatem pierwszy krok poczyniony. Kolejnym jest ustalenie w co najlepiej zainwestować swój czas i – nie ukrywajmy, całkiem niemałe – pieniądze. Ten artykuł ma na celu pomóc podsumować wszelkie „za” i „przeciw” w wyborze między studiami podyplomowymi a szkoleniem z zarządzania projektami. Sądząc po pytaniach, które zadajecie mi ostatnio w mailach, to najgorętszy temat tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego.

Anna Erdmańska - Warsztat z zarządzania projektami

Anna Erdmańska – Warsztat z zarządzania projektami

Pozwolę sobie zacząć swoją wypowiedź nieco na opak, podkreślając że najważniejszą kompetencją kierownika projektów jest… DOŚWIADCZENIE 🙂 Kierownikiem Projektu bardzo często zostaje się z przypadku. Wśród moich znajomych jest spore grono PMów, którzy wcześniej nawet nie znali definicji takiego zawodu. Kierownikiem Projektu zostali dzięki trzem czynnikom:
• Posiadali odpowiednie kompetencje
• Ich doświadczenie wpisywało się w nową rolę
• Po prostu: byli osobą na odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.
Mną samą właśnie tak pokierował los, o czym zresztą napisałam tutaj w części Pamiętnik PMa. Dopiero jako Kierownik Projektu zaczęłam intensywnie rozglądać się za sposobami na zgłębienie wiedzy z zarządzania projektami. Okoliczności losu sprawiły, że ponad pięć lat temu, w tym samym przedziale czasowym, miałam okazję uczestniczyć zarówno w studiach podyplomowych na uczelni wyższej, jak i w warsztatach z zarządzania projektami. Poniżej podzielę się z Wami swoim subiektywnym doświadczeniem i omówię te dwie ścieżki pod kątem różnych aspektów.

Zakres i przydatność przekazywanej wiedzy

Zarówno w przypadku studiów podyplomowych, jak i szkoleń, przed zapisaniem się na listę uczestników możecie dokładnie przyjrzeć się planowi zajęć i poruszanym na nich tematom. Możecie zatem podjąć zupełnie świadomą decyzję.

W moim przypadku materiał prezentowany na studiach podyplomowych, w których uczestniczyłam był stanowczo zbyt obszerny. Program studiów obejmował sporo przedmiotów, z którymi zapoznałam się już wcześniej, studiując ekonomię. Mam tu na myśli przedmioty typu: strategia przedsiębiorstwa, rachunkowość i finanse. Przedmioty te oczywiście są powiązane z zarządzaniem projektami. Jednak w rzeczywistości były one prowadzone w oderwaniu od zarządzania projektami. Dla mnie jako absolwentki Wydziału Ekonomicznego, nie wniosły nic nowego. Bardzo dobrze wspominam natomiast przedmioty takie jak:
– Metodyka Zarządzania Projektami – te zajęcia zdominowały pozostałe wykłady pod względem liczby godzin, a dodatkowo zdeklasowały je pod względem przydatności. Świetnie poprowadziło je dwóch praktyków obracających się również w świecie naukowym. Przedmiot ten można właściwie porównać do solidnego szkolenia. Na zajęciach przeszliśmy przez wszystkie aspekty zarządzania projektami w teorii i w praktyce. Zajęcia obfitowały w praktyczne ćwiczenia i pracę w grupach. Na koniec zajęć opracowywaliśmy w grupach projekty, w których przekłuwaliśmy w praktykę całą zdobytą wiedzę. Zbudowaliśmy harmonogram projektu, obliczaliśmy ścieżkę krytyczną, analizowaliśmy zasoby i ryzyka. Dzięki tym zajęciom nie żałowałam nawet przez chwilę, że zdecydowałam się na studia podyplomowe. Była to prawdziwa pigułka wiedzy i praktyki w jednym. Nie zabrakło też motywacji do rozwijania się w zawodzie Project Managera.
– Przywództwo – te zajęcia były wyjątkowo udane głównie dzięki prowadzącemu. Był po prostu genialny! Zrobiliśmy mnóstwo testów psychologicznych, opracowywaliśmy case studies, oglądaliśmy filmy, scenki sytuacyjne dotyczące przywództwa. Spora dawka inspiracji i motywacji dla Kierownika Projektu jako lidera.
– Zajęcia praktyczne z MS Project – kolejne bardzo praktyczne zajęcia w sali komputerowej. Program MS Project znałam wcześniej, jednak dzięki tym zajęciom poznałam o wiele więcej funkcji, skrótów i ogólnie mówiąc – możliwości. Na zajęciach stworzyliśmy harmonogram swojego projektu, dokonaliśmy rozmaitych analiz i zmian, które mogły nastąpić w trakcie realizacji projektu. Można powiedzieć, że oddzielnie zaliczyliśmy szkolenie z MS Project, za które musielibyśmy słono zapłacić.

Jeśli chodzi o szkolenia oferowane przez firmy szkoleniowe, uczestniczyłam w szkoleniu przygotowującym do PMP, w tzw. Akademii PMP. Szkolenie odbywało się w pięciu dwudniowych modułach. Jego zakres obejmował wszystkie obszary zarządzania projektami według standardu PMI. Zajęcia te również obfitowały w ćwiczenia praktyczne, przykłady, pracę w grupach. Prowadzone były przez praktyków zarządzania projektami, Project Managerów z doświadczeniem w co najmniej kilku firmach i kilku różnych branżach. Pod względem tematyki były zbliżone do przedmiotu Metodyka Zarządzania Projektami ze studiów podyplomowych. Obejmowały również takie tematy jak: projekty a strategia, czy przywództwo. W moim przypadku zajęcia te były bardziej praktyczne, skondensowane, w przeciwieństwie do całego wachlarza przedmiotów na studiach podyplomowych. Jedyną przewagą studiów podyplomowych nad szkoleniem były wspomniane zajęcia z MS Project.

Przewaga: szkolenia

Przygotowanie do certyfikacji

Studia podyplomowe, w których uczestniczyłam nie były wyraźnie ukierunkowane w stronę którejś z metodyk. Omawialiśmy różne standardy, podstawowe różnice między nimi. Może trochę bardziej zgłębialiśmy metodykę IPMA. Pamiętam, że zrobiliśmy kilka przykładowych testów egzaminacyjnych na certyfikację IPMY. Wiem jednak, że są studia podyplomowe, które konkretnie przygotowują do wybranej certyfikacji.

Szkolenie, w którym uczestniczyłam kompleksowo przygotowywało do wybranej certyfikacji, a mianowicie do PMP. Ostatni moduł zajęć polegał na omówieniu i przećwiczeniu przykładowych testów egzaminacyjnych. Co więcej, do egzaminu prowadzący nawiązywali na każdych zajęciach omawiając poszczególne obszary zarządzania projektami. Przygotować wszystkich do zdania egzaminu to był podstawowy cel tych 10 dni szkolenia.

Przewaga: szkolenia

Prowadzący

Osobiście zawsze najwięcej wynosiłam z zajęć prowadzonych przez praktyków. Teorię można poznać samemu z książek, filmów, artykułów. Dopiero teoria dobrze przetrawiona przez doświadczonego prowadzącego zyskuje inny wymiar i sens. W przypadku zarządzania projektami, które aplikujemy w każdej dowolnej dziedzinie, doświadczenie jest tym bardziej kluczowe. Tak jak, już wcześniej wspomniałam, na studiach podyplomowych większość zajęć prowadzili ludzie świata nauki, ewentualnie praktycy w przeszłości. Na szczęście te najbardziej praktyczne, dominujące pod względem godzinowym zajęcia z metodyki zarządzania projektami były prowadzone przez praktyków.

Jeśli chodzi o szkolenie, tutaj mieliśmy do czynienia z praktykami, ale przyznam, że od niektórych powiewało nieco zbyt metodycznym podejściem do wyjaśnienia zagadnienia, które objawiało się mało interaktywnymi wykładami w tzw. stylu „ex katedra”. Wymieniając poglądy z uczestnikami, upewniłam się, że takie było nie tylko moje wrażenie. Na szczęście stało się tak jedynie na dwóch modułach prowadzonych przez jedną osobę, zatem przewagę w kategorii prowadzący przypisuję mimo wszystko szkoleniom.

Przewaga: szkolenia

Uczestnicy i networking

Pierwszą i ostatnią różnicą między uczestnikami szkoleń i studiów podyplomowych jest ich liczba. W studiach podyplomowych wzięło udział około 30 osób, w szkoleniu około 7. Wydawałoby się, że kameralny klimat sprzyja nawiązywaniu bardziej wartościowych relacji, jednak to na studiach zawarłam o wiele więcej znajomości, które utrzymuję do dzisiaj. Na uczelni spędziliśmy ze sobą znacznie więcej czasu, pracując w grupach nad różnymi zadaniami.
Mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że na moich studiach podyplomowych było więcej „przypadkowych osób”. Miałam wrażenie, że niektórzy uczestnicy po prostu chcieli z czegoś (czegokolwiek) zrobić podyplomówkę, zwiększając swoją atrakcyjność na rynku pracy. Zarządzanie projektami stawało się wtedy modne, więc wybór padał na tę dziedzinę. Na szkoleniu jednak wśród tych 7 osób również trafiła się jedna, która po prostu chciała przekonać się na czym polega zarządzanie projektami. Inny skolei uczestnik przyjął postawę „przysłała mnie tu firma” i skupiał się raczej na bieżącym odpisywaniu na maile, odbieraniu telefonów i ogólnie rzecz biorąc ciężkiej pracy na swoim służbowym laptopie. Nie warto więc generalizować i na siłę kateogryzować uczestników szkoleń i studiów podyplomowych.

Jeśli chodzi o networking, znajomości zawarte na szkoleniu wydawały się być lepiej prosperujące w kontekście potencjalnych korzyści w sferze zawodowej. Tymczasem, patrząc z perspektywy czasu na dalszy rozwój wydarzeń, to relacje ze studiów podyplomowych przetrwały i zaowocowały, zarówno prywatnie, jak i zawodowo.

Przewaga: studia podyplomowe

Twój czas i wkład pracy

Zdecydowanie na korzyść szkoleń. Skondensowanie tej samej wiedzy (bynajmniej najczystszej jej esencji) w dziesięciu dniach zagrało na korzyść w porównaniu do piątkowych, sobotnich i niedzielnych spotkań, co drugi weekend, przez dwa semestry roku akademickiego. Dodajmy tu jeszcze czas poświęcony na napisanie pracy dyplomowej na koniec studiów i sprawa jest jeszcze bardziej oczywista.

Przewaga: szkolenia

Cena

Zdecydowanie na korzyść studiów podyplomowych. W moim przypadku całkowity koszt studiów był trzykrotnie niższy od całkowitego kosztu dziesięciodniowego szkolenia.

Przewaga: studia podyplomowe

Wymagania na rynku pracy

Każdy z nas ma jakiś nawyk, mniej lub bardziej zdrowy i w różnym stopniu uzasadniony logiką. Moim nałogiem jest sprawdzanie ofert pracy dla PMów, w Polsce i zagranicą. Oddaję się mu z pasją, regularnie od około sześciu lat. Nie robię żadnych statystyk ani dokumentacji archiwalnej, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że w swej subiektywnej selekcji ogłoszeń pracy trafiłam do tej pory na jedno, które wśród wymagań zawierało skończone studia podyplomowe z zakresu zarządzania projektami. Trudno natomiast znaleźć ogłoszenie poszukujące Kierownika Projektu i nie wspominające o certyfikacie, czy to PMP, czy to PRINCE2, czy o innych nieco mniej popularnych, a węższych w specyfikacji certyfikatach. Moje studia nie przygotowywały tak dobrze do certyfikacji jak szkolenia. Zatem kategorię tę rozstrzygam na korzyść tych drugich.

Przewaga: szkolenia

PODSUMOWANIE:

W moim przypadku szkolenie okazało się być o wiele bardziej korzystne niż studia podyplomowe. Jednak nie chciałabym by to był główny wniosek tego wpisu. Główny wniosek brzmi następująco:

Gdy zapisujecie się na szkolenie lub studia podyplomowe z zarządzania projektami oceńcie sami co już wiecie, a z czego chcecie się doszkolić. Następnie przyjrzyjcie się dokładnie jak wygląda program i zakres materiału. Koniecznie zapytajcie o osoby prowadzące zajęcia ze szczególnym zwróceniem uwagi na ich doświadczenie w zarządzaniu projektami. Im bliższe będzie Waszej branży i Waszych projektów, tym większa szansa na to, że wyjdziecie z zajęć zadowoleni. No i na sam koniec: nie ma nic bardziej efektywnego niż wywiad środowiskowy wśród osób, które uczestniczyły w interesujących Was zajęciach.

Macie już podobne doświadczenia za sobą? Zachęcam do wymiany opinii pod postem.

Jeszcze o PDU – czyli kilka przykładów z życia wziętych

Dzisiejszy post jest kontynuacją artykułu na temat przedłużania certyfikatu PMP, który znajdziecie na moim blogu tutaj. Poprzednio opisałam w jaki sposób można rejestrować PDU. Poniżej przedstawiam przykładowe PDU, które sama rejestrowałam w swoim profilu.

Przykładowe PDU

Przykładowe PDU

Są to jedynie wybrane pozycje z tych, które wpisałam, uporządkowane według daty zakończenia (od najstarszych do najnowszych). Przy rejestracji PDU trzeba wpisać również datę rozpoczęcia, która nie wyświetla się w podsumowaniu punktów.

Kategoria A – wpisałam tutaj kongres, w którym uczestniczyłam. 16 punktów to liczba PDU oszacowana przez organizatorów. Zdaje się, że wystąpienia kongresowe trwały łącznie właśnie 16 godzin (kongres trwał dwa dni). Daty rozpoczęcia i zakończenia korespondują z rozpoczęciem i zakończeniem wydarzenia. Dostawcą tej czynności jest organizator kongresu.

Kategoria B – szkolenie online, które odbyłam w ramach szkoleń wewnętrznych oferowanych przez mojego ówczesnego pracodawcę (którego szkolenia nota bene są akredytowane przez PMI). E-learning trwał dokładnie godzinę zegarową, co przekłada się na 1 PDU. Data rozpoczęcia i zakończenia tej czynności to jedna i ta sama data – dzień, w którym odbyłam szkolenie. Dostawcą tej czynności jest firma, w której wówczas pracowałam.

Kategoria C – w ramach samodzielnego pogłębiania wiedzy zarejestrowałam czas spędzony nad lekturą Magazynu Zarządzanie Projektami. Do tej pory ukazały się cztery, czy pięć numerów magazynu. Uznałam, że nad każdym z numerów spędziłam co najmniej godzinę. Zarejestrowałam więc 4 PDU. Jako datę rozpoczęcia czynności wpisałam dzień, w którym pierwszy numer magazynu wpadł w moje ręce. Data zakończenia to dzień, w którym rejestrowałam punkty. Dostawcą tej czynności jest Magazyn Zarządzanie Projektami.

Kategoria D – pod tą kategorią zarejestrowałam artykuły napisane do Magazynu Zarządzanie Projektami, na bloga Elisabeth Harrin oraz na moją stronę, którą właśnie czytacie 😉 Wpisałam też tutaj swoje wystąpienia na konferencjach, których akurat nie umieściłam w przykładach. Punkty PDU przedstawiają czas, który poświęciłam pracując nad wspomnianymi produktami. Daty rozpoczęcia i zakończenia raczej oszacowałam. Praca nad artykułem trwa w moim przypadku kilka dni. Lubię coś napisać i za jakiś czas do tego wrócić. Dostawca czynności w tym przypadku to czasopismo, strona www bądź organizator wydarzenia, na którym wystąpiłam.

Kategoria E – tutaj zarejestrowałam swoją działalność jako Członek Zarządu ds. Relacji z Biznesem w PMI Poland Chapter. Pełniłam tę rolę dłużej niż trzy miesiące, więc mogłam ją ująć. Wpisałam tutaj szacunkowo 10 PDU jako 10 godzin, które z pewnością spędziłam na samych spotkaniach związanych z pełnieniem tej funkcji. Dostawcą czynności jest organizacja PMI Poland Chapter.

Kategoria F – pod tą kategorią zarejestrowałam pracę, którą wykonywałam przez rok dla jednej z firm. Stąd 5 PDU, które odpowiadają w tej kategorii okresowi 12 miesięcy. Daty rozpoczęcia i zakończenia korespondują z okresem pracy. Dostawcą czynności jest mój ówczesny pracodawca.

Jak zapewne zauważyliście, moje PDU nie sumują się do 60. Właściwie zarejestrowałam ich o wiele więcej niż 60 w ciągu ostatnich trzech lat, więc 20 PDU zarejestrowanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy będę przenosić na nowy 3-letni cykl. W tym artykule chciałam jednak opisać bardziej szczegółowo kilka konkretnych przykładów. Mam nadzieję, że po lekturze tego postu pojawi się u Was więcej PDU niż tylko te zbierane podczas konferencji i szkoleń a sama ich rejestracja okaże się błahostką.

Powodzenia w zdobywaniu Waszych PDU!

Jak zdobyć PDUs i przedłużyć certyfikat PMP?

Powszechnie panuje przekonanie, że aby zebrać PDUs trzeba wziąć udział w konferencji, szkoleniu lub seminarium PMI. Tymczasem źródeł punktów PDU może być o wiele więcej.

Anna Erdmańska, PMP

Anna Erdmańska, PMP

W sierpniu 2014 roku mijają trzy lata odkąd zdałam egzamin na PMP (tytuł Project Management Professional akredytowany przez Project Management Institute). Czeka mnie więc przedłużenie certyfikatu. Właściwie ukończyłam już rejestrację swoich PDU i otrzymałam zgodę na przedłużenie certyfikatu, postanowiłam więc podzielić się z Wami swoim doświadczeniem.

Ten artykuł przygotowałam w formie pytań i odpowiedzi. Nie będzie dotyczył tego czym jest PMI, ani co daje certyfikat PMP lub kto go może zdać, gdzie i w jaki sposób. Ten post będzie ściśle dotyczył przedłużania certyfikatu.

 1. Dlaczego trzeba rejestrować punkty PDU?

W zamierzeniu Project Management Institute tytuł Project Management Professional oznacza, że:

– Macie wiedzę na temat dobrych praktyk zarządzania projektami zawartych w Project Management Body of Knowledge (potocznie tzw. PMBoK) – zawartość PMBoKa jest przedmiotem pytań egzaminacyjnych na PMP

– Macie kilkuletnie doświadczenie w zarządzaniu projektami – jest to warunek podejścia do egzaminu PMP

– Macie wykształcenie z dziedziny zarządzania projektami, ukończyliście szkolenie, bądź studia wyższe – kolejny warunek podejścia do egzaminu na PMP

– Znacie najnowsze standardy, trendy i narzędzia w zarządzaniu projektami – ten element ma zapewnić fakt, iż certyfikat PMP trzeba odnawiać co trzy lata zbierając wspomniane punkty PDU

2. Co to są PDUs?

PDUs to inaczej Professional Development Units, czyli w dosłownym tłumaczeniu „punkty rozwoju profesjonalnego”. Innymi słowy, punkty te są odpowiednikiem czasu, który spędziliście na rozwijaniu swoich umiejętności z zakresu project managementu.

 3. Ile punktów potrzebuję by odnowić certyfikat po trzech latach?

W ciągu trzech lat trzeba zebrać 60 PDUs.

4. W jaki sposób zbierać PDUs?

Powszechnie panuje przekonanie, że aby zebrać PDUs trzeba wziąć udział w konferencji, szkoleniu lub seminarium PMI. Tymczasem źródeł punktów PDU może być o wiele więcej. „Punkty rozwoju profesjonalnego” można podzielić na dwie grupy:

A)     Punkty edukacyjne

B)      Punkty zdobyte przy wspieraniu dziedziny zarządzania projektami

5. Jak zbierać PDU edukacyjne?

Na to jest kilka sposobów, które PMI podzielił na kategorie w następujący sposób:

Kategoria A

Poprzez udział w warsztatach organizowanych przez firmy szkoleniowe akredytowane przez Project Management Institute (tzw. PMI R.E.P.), jak również w wydarzeniach organizowanych przez PMI (seminaria, konferencje).

Kategoria B

Poprzez kontynuowanie edukacji z dziedziny zarządzania projektami na studiach uczelni wyższych bądź na szkoleniach oferowanych przez firmy nie posiadające akredytacji PMI, inne organizacje, czy też przez pracodawcę.

Kategoria C

Poprzez pogłębianie wiedzy we własnym zakresie.

Tutaj zaliczymy takie czynności jak: czytanie artykułów, książek, podręczników, oglądanie filmów, korzystanie z płyt, uczestniczenie w dyskusjach z kolegami, współpracownikami, klientami czy konsultantami, spędzenie czasu z coachem bądź mentorem.

Uwaga! Ta kategoria ma limit. Nie można w niej zarejestrować więcej niż 30 PDU w okresie 3-letnim!

6. Ile edukacyjnych PDU można/trzeba zebrać?

W ciągu trzech lat trzeba zebrać przynajmniej 15 edukacyjnych PDU. Ich maksymalna liczba to 60 PDU. Można zatem zbierać punkty tylko z tej grupy.

7. W jaki sposób edukacyjne PDU są przeliczane na czas?

Każda godzina spędzona na czynnościach zaliczanych do grupy edukacyjnych PDU jest liczona jako jeden PDU, czyli: 1 godzina = 1 PDU.

8. Jak zbierać punkty związane ze wspieraniem dziedziny zarządzania projektami?

Podobnie jak z punktami z grupy edukacyjnej, na to jest kilka sposobów, które PMI podzielił na następujące kategorie:

Kategoria D

Tworzenie nowej wiedzy z zarządzania projektami.

W jaki sposób? Poprzez napisanie książki, artykułu na temat zarządzania projektami. Artykuł może być opublikowany przez PMI, może też pojawić się w czasopiśmie, newsletterze, czy na blogu nie związanymi z PMI. Do tej kategorii zaliczymy również prezentację na webinarze, czy w podcaście, opracowanie szkolenia z zarządzania projektami, wystąpienie jako speaker, fasylitator dyskusji, bądź też jako ekspert w panelu dyskusyjnym.

Kategoria E

Działalność wolontariacka poprzez:

  • Pełnienie funkcji w PMI oraz innych organizacjach non-profit. Rolę należy pełnić przez co najmniej trzy miesiące, nie czerpiąc z tego żadnych zysków. Mówimy tu o członkach zarządów, stanowiskach dyrektorskich, ale również o wolontariuszach nie piastujących konkretnej funkcji.
  • Udział w inicjatywach organizowanych przez PMI, a także inne instytucje non-profit, np.: pomoc w organizacji konferencji, uczestnictwo w projekcie badawczym itd.
  • Udzielanie się w dziedzinie zarządzania projektami, np.: jako wolontariusz w innych organizacjach charytatywnych, poprzez pomoc grupie studentów lub kolegów w rozwijaniu wiedzy z zarządzania projektami, czy poprzez pełnienie funkcji coacha bądź mentora z zakresu project managementu.

Kategoria F

Doświadczenie w zawodzie Project Managera.

PDU możesz zarejestrować jeśli w ciągu 12 miesięcy pracowałeś zawodowo na stanowisku Kierownika Projektów przez łączny okres minimum 6 miesięcy.

Uwaga! W tej kategorii możesz zarejestrować maksymalnie 15 PDU, co więcej na okres 12 miesięcy może przypadać maksymalnie 5 PDU.

9. W jaki sposób PDU związane ze wspieraniem profesji PMa są przeliczane na czas?

PDU z kategorii D i E są przeliczane tak samo jak punkty edukacyjne: 1 godzina = 1 PDU.

PDU z kategorii F są rozliczane rocznie lub raz na trzy lata. Tzn. możecie zarejestrować po 5 PDU na każdy rok, bądź 15 PDU na okres trzech lat jeśli jesteście cały czas aktywni zawodowo jako Kierownicy Projektów.

 10. Gdzie rejestrować PDU?

Punkty rejestrujecie na stronie http://www.pmi.org, logując się do swojego profilu. Następnie przechodzicie do zakładki my PMI. Po prawej stronie wyświetli się okienko pt. Certification Status. Należy kliknąć na Report PDUs.

11. Co jeśli nie mam profilu na PMI.org?

Utwórz swój profil 🙂 Jeśli zdawałeś certyfikat PMP, utworzysz swój profil za pomocą PMI ID number, który nadano Ci przy zapisywaniu się na egzamin. Możesz też użyć numeru certyfikatu, który znajdziesz na dyplomie otrzymanym po zdaniu egzaminu.

 12. Jak rejestrować PDU?

W celu rejestracji PDU wybieramy kategorię (A, B, C, D, E, F). Następnie wpisujemy nazwę czynności, którą zapracowaliśmy na punkty oraz nazwę właściciela związanego z daną czynnością (np. w przypadku szkolenia wpisujemy firmę szkoleniową, w przypadku przeczytania książki – jej autora, w przypadku publikacji – tytuł magazynu, bloga, na którym się ukazała, w przypadku doświadczenia zawodowego – nazwę pracodawcy itd.). Podajemy także daty rozpoczęcia i ukończenia czynności, oraz liczbę PDU, które chcemy zarejestrować. Następnie zatwierdzamy ukończenie rejestracji PDU.

13. Od kiedy mogę rejestrować PDU?

PDU możesz rejestrować od chwili, w której zdałeś egzamin.

 14. Czy ktoś to weryfikuje?

Oczywiście, tak. Po zarejestrowaniu PDU otrzymasz informację na adres mailowy mówiącą, że PMI przegląda punkty, które zgłosiłeś. Przegląd ten sprawdza przede wszystkim czy zarejestrowałeś czynności w odpowiednich kategoriach, czy nie przekroczyłeś limitu PDU przypadającego danej grupie lub kategorii itd. Jeśli zapoznałeś się z zasadami rejestrowania PDU i odpowiednio je aplikujesz, akceptacja zgłoszonych punktów następuje w ciągu doby, może dwóch (tak było w moim przypadku). O zakończonym procesie dostaniesz powiadomienie na adres mailowy.

W całym procesie może odbyć się jeszcze jedna kontrola. A mianowicie audyt poszczególnych punktów, w którym będziesz musiał przedstawić dowody na to co zarejestrowałeś. Jeśli zgłosiłeś szkolenie, będziesz musiał przedstawić zaświadczenie o jego ukończeniu. Jeśli zarejestrowałeś przeczytanie książki, PMI poprosi Cię o notatki z lektury itd.

15. Jaki rodzaj dokumentu będzie wymagany na wypadek audytu?

To zależy od kategorii, w której zarejestrowałeś PDU. Wymagania co do dokumentów dla każdej kategorii znajdziesz w instruktarzu umieszczonym na stronie PMI. W celu znalezienia instruktarzu zaloguj się do swojego profilu i wejdź w zakładkę Report PDUs.

16. A jeśli nie uzbieram wymaganych PDU? Co dzieje się z moją certyfikacją?

Jeśli nie zarejestrujesz wymaganych PDU w ciągu trzech lat od zdania egzaminu, Twoja certyfikacja zostanie zawieszona. Nie będziesz mógł używać tytułu PMP po nazwisku ani informować, że posiadasz taki certyfikat. Od momentu zawieszenia masz rok na zabranie i zarejestrowanie brakujących punktów. Jeśli tego nie zrobisz, certyfikacja przepada. By móc posługiwać się tytułem PMP, musisz na nowo podejść do egzaminu.

17. A co jeśli zarejestrowałem więcej punktów niż wymagane 60?

Jeśli zebrałeś więcej niż 60 PDU, możesz przenieść nadmiarowe punkty do następnego 3letniego cyklu certyfikacji. Uwaga! Można przenieść maksymalnie 20 PDU. Dodatkowo, wszystkie przenoszone punkty muszą być zapracowane w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

18. Kiedy trzeba przedłużyć PMP?

Cały proces przedłużenia certyfikacji należy ukończyć najpóźniej 90. dnia od daty zakończenia 3-letniego okresu od zdania/przedłużenia PMP.

19. Zebrałem i zarejestrowałem punkty PDU. Czy to już wszystko?

Niestety nie. Teraz musisz złożyć wniosek o przedłużenie certyfikatu oraz wnieść wymaganą opłatę.

20. Ile kosztuje przedłużenie PMP?

Przedłużenie certyfikatu kosztuje 60 USD dla członków PMI i 150 USD dla osób, które nie wykupiły członkostwa w organizacji.

 21. Czy warto opłacić członkostwo w PMI przed przedłużeniem certyfikatu?

Członkostwo w PMI kosztuje 129 USD. Jeśli aplikujemy na członka PMI poraz pierwszy, dodatkowo obowiązuje nas składka 10 USD. Zatem opłacenie członkostwa i przedłużenie certyfikatu będzie nas kosztowało 189 USD (lub 199 USD dla wcześniej nie zrzeszonych). Jeśli chcemy korzystać z przywilejów członkostwa w PMI w miejscu zamieszkania, warto dodatkowo wnieść opłatę za członkostwo w lokalnym oddziale. W PMI Poland Chapter składka wynosi obecnie 20 USD. W rezultacie ostatecznie zapłacimy 59 USD (bądź 69 USD) więcej, by przedłużyć certyfikację na trzy kolejne lata i jednocześnie przez następny rok cieszyć się korzyściami z bycia członkiem globalnego i lokalnego PMI. Czy warto? Oceńcie sami. Ze swojej strony zobowiązuję się opisać za jakiś czas co daje członkostwo w PMI.

 22. Więcej pytań?

Jeszcze więcej informacji znajdziecie w bardzo przystępnej formie multimedialnej na stronie PMI tutaj, a także w obszernym manualu dotyczącym PMP tutaj.

————————————————————————

Pozostałe tematy powiązane poruszę w oddzielnych postach. Jeśli któraś kwestia szczególnie Was interesuje, napiszcie do mnie. Do tej pory otrzymałam najwięcej maili z prośbą o wskazówki jak zdać PMP, więc artykuł na ten temat jest następny w kolejce z tematyki certyfikacyjnej.

Co daje certyfikat PRINCE2 Foundation?

Od momentu opublikowania postu pt: Jak zdobyć certyfikat PRINCE2 Foundation (który znajdziecie pod tym linkiem) na moją skrzynkę mailową przyszło sporo pytań. Większość z nich właściwie krążyła wokół jednego zagadnienia: dla kogo jest ten certyfikat? Postaram się dzisiaj pokrótce odpowiedzieć na to pytanie, zaoszczędzając Wam i sobie wymiany kolejnych maili…

PRINCE2 Proces

Certyfikat PRINCE2 Foundation jest potwierdzeniem znajomości tejże metodyki zarządzania projektami. A dokładniej z faktu, że posiadacie PRINCE2 Foundation płyną o Was takie informacje:

  • Posiadacie umiejętność zarządzania projektem prowadzonym rozpoznawaną na całym świecie metodyką PRINCE2
  • Posiadacie umiejętność pracy jako członek zespołu projektowego w projekcie prowadzonym metodyką PRINCE2

Oczywiście powyższe nie zgłębia jeszcze tematu. Aby dojść do sedna, powiedzmy sobie w kilku prostych słowach czym w ogóle jest PRINCE2.

Co to jest PRINCE2?

PRINCE2 to metodyka zarządzania projektami, która opisuje poszczególne fazy projektu, role poszczególnych członków zespołu projektowego, ich decyzyjność. PRINCE2 jest jak „instrukcja prowadzenia projektu”. Będąc PMem, możesz wziąć ją do ręki i przejść przez swój projekt krok po kroku. „Instrukcja” podpowie Ci o co masz zadbać w projekcie na każdym jego etapie, jakie stworzyć dokumenty, kogo zaangażować, od kogo uzyskać akceptację kolejnych kroków. PRINCE2 powie Ci co jest najważniejszym celem Twojego projektu i kiedy projekt, którym zarządzasz traci sens. PRINCE2 to inaczej instrukcja zarządzania projektem, którą możesz zaaplikować do dowolnego projektu, nad którym pracujesz.

Jesteś posiadaczem certyfikatu PRINCE2, co to między innymi oznacza?

  • Jako członek zespołu projektowego skupiasz się nad osiągnięciem celu biznesowego projektu. W PRINCE2 tzw. business case czyli uzasadnienie/cel biznesowy to rzecz święta. Wszystkie działania projektowe mają na celu osiągnięcie wymagań biznesowych. Kiedy te ostatnie się dezaktualizują, nie przynoszą już korzyści organizacji, nie pasując np. do nowej strategii, projekt należy zatrzymać.
  • Znasz budowę organizacji projektowej, wiesz jakie można wyróżnić w tej organizacji role, a co najważniejsze wiesz za co poszczególne role są odpowiedzialne.
  • Orientujesz się na jakim etapie projektu są podejmowane decyzje i przez kogo.
  • Znasz fazy projektu i produkty, które muszą powstać w poszczególnych fazach.
  • Porozumiewasz się jednym językiem, wspólnym dla całego zespołu projektowego.
  • Rozumiesz do czego dążycie jako zespół.
  • Wiesz co dzieje się w przypadku zmiany zakresu projektu.
  • Wiesz do kogo zwrócić się w przypadku problemu z przypisanym do Ciebie zadaniem.
  • Nie dziwi Cię sposób, w jaki podejmowane są decyzje w projekcie.
  • Jesteś w stanie aktywnie uczestniczyć w spotkaniach projektowych.
  • Wiesz czego spodziewać się po Kierowniku Projektu i czego od niego oczekiwać.
  • Zdajesz sobie sprawę z tego kiedy projekt, nad którym pracuje Twój zespół może być wstrzymany.
  • Potrafisz tworzyć wsad do dokumentacji projektowej. Rozumiesz potrzebę tworzenia takiej dokumentacji, rozumiesz jej zawartość.
  • Wiesz co to jest ryzyko projektowe. Jesteś w stanie zidentyfikować ryzyko dotyczące Twojego projektu, czy przypisanych Ci zadań. Rozumiesz jakie kroki należy podjąć by zacząć zarządzać tym ryzykiem.
  • I wiele innych…

Powyżej wymieniłam zaledwie kilka przykładów, które przyszły mi do głowy. Mam nadzieję, że to pomogło rozjaśnić wyobrażenie na temat zakresu wiedzy jaką niesie ze sobą metodyka PRINCE2.

Komu zatem może przydać się certyfikat PRINCE2 Foundation?

Jestem zwolenniczką gromadzenia wiedzy, nie papierków czy trofeów na ścianie biura. Zakładam więc, że tak naprawdę mówimy tutaj o tym komu przyda się znajomość metodyki zarządzania projektami PRINCE2, nie o tym komu przyda się sam przysłowiowy „papierek”.

Jeśli interesuje Was zarządzanie projektami, myślicie o karierze Project Managera – znajomość PRINCE2 bez wątpienia jest krokiem milowym na drodze do Waszego zawodowego celu.

Metodykę tę warto również znać gdy jest się członkiem zespołu projektowego. Jeśli zatem myślicie o roli analityka biznesowego, specjalisty, chcecie zajmować się ryzykiem w organizacji, pracować blisko projektów – metodykę PRINCE2 z pewnością warto znać.

Jeśli mamy już mówić o względach czysto pragmatycznych, z których wynika udokumentowanie wiedzy certyfikatem, dodam też, że w Polsce metodyka PRINCE2 jest najczęściej stosowana przez organizacje publiczne oraz przedsiębiorstwa państwowe (np. branża energetyczna). Co do dużych korporacji, PRINCE2 stosuje się zamiennie ze standardami PMI. W korporacjach wywodzących się ze Stanów Zjednoczonych króluje PMI, w tych pochodzących z Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Australii – zauważalna jest przewaga PRINCE2. Na polskim rynku pracy certyfikat PRINCE2 najczęściej wymagany jest od Kierowników Projektów, Specjalistów w Biurach Projektowych, Koordynatorów Projektów. Bardzo często wymagana jest znajomość jednego z certyfikatów: omawianego tu PRINCE2 lub PMP (Project Management Professional) akredytowanym przez Project Management Institute. Nie chciałabym się tutaj rozpisywać na temat różnicy między tymi certyfikatami. O certyfikacie PMP napiszę pewnie jeszcze niejeden post, ponieważ jest to zagadnienie, o które równie często pytacie. Przy tej okazji wszystkich, którym nie zdążyłam odpisać na maila w sprawie PMP z góry przepraszam. Postaram się odpowiedzieć zbiorczo, w kilku artykułach na blogu.

I jeszcze jedno, bardzo ważne…

Kilka osób napisało do mnie, że zdały egzamin na PRINCE2 Foundation. Wszystkim serdecznie gratuluję! Niezmiernie cieszę się, że ten blog mógł przyczynić się do Waszych sukcesów!

Ciekawe kto jeszcze podejmie się wyzwania pt. PRINCE2 Foundation po tym wpisie?