Zmiany w PRINCE2 – ile można zaoszczędzić, a ile stracić?

Dzisiaj zapraszam Was do lektury tekstu, który poczyniłam na stronie PMQ.

  • Jeśli planujecie zdawać egzamin PRINCE2, którykolwiek z poziomów…
  • Jeśli w niedalekiej przyszłości czeka Was re-certyfikacja…
  • Jeśli stosujecie metodykę PRINCE2 w swoich projektach…

…warto wiedzieć jakiego rodzaju zmiany nadchodzą.

Tekst pod linkiem.

pmq prince2

Co lepiej wybrać? Szkolenie, czy studia podyplomowe z zarządzania projektami?

Chcielibyście poszerzyć swoją wiedzę z zarządzania projektami, a następnie to udokumentować? To niewątpliwie świetna decyzja! A zatem pierwszy krok poczyniony. Kolejnym jest ustalenie w co najlepiej zainwestować swój czas i – nie ukrywajmy, całkiem niemałe – pieniądze. Ten artykuł ma na celu pomóc podsumować wszelkie „za” i „przeciw” w wyborze między studiami podyplomowymi a szkoleniem z zarządzania projektami. Sądząc po pytaniach, które zadajecie mi ostatnio w mailach, to najgorętszy temat tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego.

Anna Erdmańska - Warsztat z zarządzania projektami

Anna Erdmańska – Warsztat z zarządzania projektami

Pozwolę sobie zacząć swoją wypowiedź nieco na opak, podkreślając że najważniejszą kompetencją kierownika projektów jest… DOŚWIADCZENIE 🙂 Kierownikiem Projektu bardzo często zostaje się z przypadku. Wśród moich znajomych jest spore grono PMów, którzy wcześniej nawet nie znali definicji takiego zawodu. Kierownikiem Projektu zostali dzięki trzem czynnikom:
• Posiadali odpowiednie kompetencje
• Ich doświadczenie wpisywało się w nową rolę
• Po prostu: byli osobą na odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.
Mną samą właśnie tak pokierował los, o czym zresztą napisałam tutaj w części Pamiętnik PMa. Dopiero jako Kierownik Projektu zaczęłam intensywnie rozglądać się za sposobami na zgłębienie wiedzy z zarządzania projektami. Okoliczności losu sprawiły, że ponad pięć lat temu, w tym samym przedziale czasowym, miałam okazję uczestniczyć zarówno w studiach podyplomowych na uczelni wyższej, jak i w warsztatach z zarządzania projektami. Poniżej podzielę się z Wami swoim subiektywnym doświadczeniem i omówię te dwie ścieżki pod kątem różnych aspektów.

Zakres i przydatność przekazywanej wiedzy

Zarówno w przypadku studiów podyplomowych, jak i szkoleń, przed zapisaniem się na listę uczestników możecie dokładnie przyjrzeć się planowi zajęć i poruszanym na nich tematom. Możecie zatem podjąć zupełnie świadomą decyzję.

W moim przypadku materiał prezentowany na studiach podyplomowych, w których uczestniczyłam był stanowczo zbyt obszerny. Program studiów obejmował sporo przedmiotów, z którymi zapoznałam się już wcześniej, studiując ekonomię. Mam tu na myśli przedmioty typu: strategia przedsiębiorstwa, rachunkowość i finanse. Przedmioty te oczywiście są powiązane z zarządzaniem projektami. Jednak w rzeczywistości były one prowadzone w oderwaniu od zarządzania projektami. Dla mnie jako absolwentki Wydziału Ekonomicznego, nie wniosły nic nowego. Bardzo dobrze wspominam natomiast przedmioty takie jak:
– Metodyka Zarządzania Projektami – te zajęcia zdominowały pozostałe wykłady pod względem liczby godzin, a dodatkowo zdeklasowały je pod względem przydatności. Świetnie poprowadziło je dwóch praktyków obracających się również w świecie naukowym. Przedmiot ten można właściwie porównać do solidnego szkolenia. Na zajęciach przeszliśmy przez wszystkie aspekty zarządzania projektami w teorii i w praktyce. Zajęcia obfitowały w praktyczne ćwiczenia i pracę w grupach. Na koniec zajęć opracowywaliśmy w grupach projekty, w których przekłuwaliśmy w praktykę całą zdobytą wiedzę. Zbudowaliśmy harmonogram projektu, obliczaliśmy ścieżkę krytyczną, analizowaliśmy zasoby i ryzyka. Dzięki tym zajęciom nie żałowałam nawet przez chwilę, że zdecydowałam się na studia podyplomowe. Była to prawdziwa pigułka wiedzy i praktyki w jednym. Nie zabrakło też motywacji do rozwijania się w zawodzie Project Managera.
– Przywództwo – te zajęcia były wyjątkowo udane głównie dzięki prowadzącemu. Był po prostu genialny! Zrobiliśmy mnóstwo testów psychologicznych, opracowywaliśmy case studies, oglądaliśmy filmy, scenki sytuacyjne dotyczące przywództwa. Spora dawka inspiracji i motywacji dla Kierownika Projektu jako lidera.
– Zajęcia praktyczne z MS Project – kolejne bardzo praktyczne zajęcia w sali komputerowej. Program MS Project znałam wcześniej, jednak dzięki tym zajęciom poznałam o wiele więcej funkcji, skrótów i ogólnie mówiąc – możliwości. Na zajęciach stworzyliśmy harmonogram swojego projektu, dokonaliśmy rozmaitych analiz i zmian, które mogły nastąpić w trakcie realizacji projektu. Można powiedzieć, że oddzielnie zaliczyliśmy szkolenie z MS Project, za które musielibyśmy słono zapłacić.

Jeśli chodzi o szkolenia oferowane przez firmy szkoleniowe, uczestniczyłam w szkoleniu przygotowującym do PMP, w tzw. Akademii PMP. Szkolenie odbywało się w pięciu dwudniowych modułach. Jego zakres obejmował wszystkie obszary zarządzania projektami według standardu PMI. Zajęcia te również obfitowały w ćwiczenia praktyczne, przykłady, pracę w grupach. Prowadzone były przez praktyków zarządzania projektami, Project Managerów z doświadczeniem w co najmniej kilku firmach i kilku różnych branżach. Pod względem tematyki były zbliżone do przedmiotu Metodyka Zarządzania Projektami ze studiów podyplomowych. Obejmowały również takie tematy jak: projekty a strategia, czy przywództwo. W moim przypadku zajęcia te były bardziej praktyczne, skondensowane, w przeciwieństwie do całego wachlarza przedmiotów na studiach podyplomowych. Jedyną przewagą studiów podyplomowych nad szkoleniem były wspomniane zajęcia z MS Project.

Przewaga: szkolenia

Przygotowanie do certyfikacji

Studia podyplomowe, w których uczestniczyłam nie były wyraźnie ukierunkowane w stronę którejś z metodyk. Omawialiśmy różne standardy, podstawowe różnice między nimi. Może trochę bardziej zgłębialiśmy metodykę IPMA. Pamiętam, że zrobiliśmy kilka przykładowych testów egzaminacyjnych na certyfikację IPMY. Wiem jednak, że są studia podyplomowe, które konkretnie przygotowują do wybranej certyfikacji.

Szkolenie, w którym uczestniczyłam kompleksowo przygotowywało do wybranej certyfikacji, a mianowicie do PMP. Ostatni moduł zajęć polegał na omówieniu i przećwiczeniu przykładowych testów egzaminacyjnych. Co więcej, do egzaminu prowadzący nawiązywali na każdych zajęciach omawiając poszczególne obszary zarządzania projektami. Przygotować wszystkich do zdania egzaminu to był podstawowy cel tych 10 dni szkolenia.

Przewaga: szkolenia

Prowadzący

Osobiście zawsze najwięcej wynosiłam z zajęć prowadzonych przez praktyków. Teorię można poznać samemu z książek, filmów, artykułów. Dopiero teoria dobrze przetrawiona przez doświadczonego prowadzącego zyskuje inny wymiar i sens. W przypadku zarządzania projektami, które aplikujemy w każdej dowolnej dziedzinie, doświadczenie jest tym bardziej kluczowe. Tak jak, już wcześniej wspomniałam, na studiach podyplomowych większość zajęć prowadzili ludzie świata nauki, ewentualnie praktycy w przeszłości. Na szczęście te najbardziej praktyczne, dominujące pod względem godzinowym zajęcia z metodyki zarządzania projektami były prowadzone przez praktyków.

Jeśli chodzi o szkolenie, tutaj mieliśmy do czynienia z praktykami, ale przyznam, że od niektórych powiewało nieco zbyt metodycznym podejściem do wyjaśnienia zagadnienia, które objawiało się mało interaktywnymi wykładami w tzw. stylu „ex katedra”. Wymieniając poglądy z uczestnikami, upewniłam się, że takie było nie tylko moje wrażenie. Na szczęście stało się tak jedynie na dwóch modułach prowadzonych przez jedną osobę, zatem przewagę w kategorii prowadzący przypisuję mimo wszystko szkoleniom.

Przewaga: szkolenia

Uczestnicy i networking

Pierwszą i ostatnią różnicą między uczestnikami szkoleń i studiów podyplomowych jest ich liczba. W studiach podyplomowych wzięło udział około 30 osób, w szkoleniu około 7. Wydawałoby się, że kameralny klimat sprzyja nawiązywaniu bardziej wartościowych relacji, jednak to na studiach zawarłam o wiele więcej znajomości, które utrzymuję do dzisiaj. Na uczelni spędziliśmy ze sobą znacznie więcej czasu, pracując w grupach nad różnymi zadaniami.
Mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że na moich studiach podyplomowych było więcej „przypadkowych osób”. Miałam wrażenie, że niektórzy uczestnicy po prostu chcieli z czegoś (czegokolwiek) zrobić podyplomówkę, zwiększając swoją atrakcyjność na rynku pracy. Zarządzanie projektami stawało się wtedy modne, więc wybór padał na tę dziedzinę. Na szkoleniu jednak wśród tych 7 osób również trafiła się jedna, która po prostu chciała przekonać się na czym polega zarządzanie projektami. Inny skolei uczestnik przyjął postawę „przysłała mnie tu firma” i skupiał się raczej na bieżącym odpisywaniu na maile, odbieraniu telefonów i ogólnie rzecz biorąc ciężkiej pracy na swoim służbowym laptopie. Nie warto więc generalizować i na siłę kateogryzować uczestników szkoleń i studiów podyplomowych.

Jeśli chodzi o networking, znajomości zawarte na szkoleniu wydawały się być lepiej prosperujące w kontekście potencjalnych korzyści w sferze zawodowej. Tymczasem, patrząc z perspektywy czasu na dalszy rozwój wydarzeń, to relacje ze studiów podyplomowych przetrwały i zaowocowały, zarówno prywatnie, jak i zawodowo.

Przewaga: studia podyplomowe

Twój czas i wkład pracy

Zdecydowanie na korzyść szkoleń. Skondensowanie tej samej wiedzy (bynajmniej najczystszej jej esencji) w dziesięciu dniach zagrało na korzyść w porównaniu do piątkowych, sobotnich i niedzielnych spotkań, co drugi weekend, przez dwa semestry roku akademickiego. Dodajmy tu jeszcze czas poświęcony na napisanie pracy dyplomowej na koniec studiów i sprawa jest jeszcze bardziej oczywista.

Przewaga: szkolenia

Cena

Zdecydowanie na korzyść studiów podyplomowych. W moim przypadku całkowity koszt studiów był trzykrotnie niższy od całkowitego kosztu dziesięciodniowego szkolenia.

Przewaga: studia podyplomowe

Wymagania na rynku pracy

Każdy z nas ma jakiś nawyk, mniej lub bardziej zdrowy i w różnym stopniu uzasadniony logiką. Moim nałogiem jest sprawdzanie ofert pracy dla PMów, w Polsce i zagranicą. Oddaję się mu z pasją, regularnie od około sześciu lat. Nie robię żadnych statystyk ani dokumentacji archiwalnej, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że w swej subiektywnej selekcji ogłoszeń pracy trafiłam do tej pory na jedno, które wśród wymagań zawierało skończone studia podyplomowe z zakresu zarządzania projektami. Trudno natomiast znaleźć ogłoszenie poszukujące Kierownika Projektu i nie wspominające o certyfikacie, czy to PMP, czy to PRINCE2, czy o innych nieco mniej popularnych, a węższych w specyfikacji certyfikatach. Moje studia nie przygotowywały tak dobrze do certyfikacji jak szkolenia. Zatem kategorię tę rozstrzygam na korzyść tych drugich.

Przewaga: szkolenia

PODSUMOWANIE:

W moim przypadku szkolenie okazało się być o wiele bardziej korzystne niż studia podyplomowe. Jednak nie chciałabym by to był główny wniosek tego wpisu. Główny wniosek brzmi następująco:

Gdy zapisujecie się na szkolenie lub studia podyplomowe z zarządzania projektami oceńcie sami co już wiecie, a z czego chcecie się doszkolić. Następnie przyjrzyjcie się dokładnie jak wygląda program i zakres materiału. Koniecznie zapytajcie o osoby prowadzące zajęcia ze szczególnym zwróceniem uwagi na ich doświadczenie w zarządzaniu projektami. Im bliższe będzie Waszej branży i Waszych projektów, tym większa szansa na to, że wyjdziecie z zajęć zadowoleni. No i na sam koniec: nie ma nic bardziej efektywnego niż wywiad środowiskowy wśród osób, które uczestniczyły w interesujących Was zajęciach.

Macie już podobne doświadczenia za sobą? Zachęcam do wymiany opinii pod postem.

Wywiad

Dzisiaj polecam Wam krótki wywiad, którego udzieliłam na blogu Alternativva w ramach cyklu Inspiring Sunday. Wywiad znajdziecie pod tym linkiem.

Miłej lektury 🙂

 

alternativva

Co daje certyfikat PRINCE2 Foundation?

Od momentu opublikowania postu pt: Jak zdobyć certyfikat PRINCE2 Foundation (który znajdziecie pod tym linkiem) na moją skrzynkę mailową przyszło sporo pytań. Większość z nich właściwie krążyła wokół jednego zagadnienia: dla kogo jest ten certyfikat? Postaram się dzisiaj pokrótce odpowiedzieć na to pytanie, zaoszczędzając Wam i sobie wymiany kolejnych maili…

PRINCE2 Proces

Certyfikat PRINCE2 Foundation jest potwierdzeniem znajomości tejże metodyki zarządzania projektami. A dokładniej z faktu, że posiadacie PRINCE2 Foundation płyną o Was takie informacje:

  • Posiadacie umiejętność zarządzania projektem prowadzonym rozpoznawaną na całym świecie metodyką PRINCE2
  • Posiadacie umiejętność pracy jako członek zespołu projektowego w projekcie prowadzonym metodyką PRINCE2

Oczywiście powyższe nie zgłębia jeszcze tematu. Aby dojść do sedna, powiedzmy sobie w kilku prostych słowach czym w ogóle jest PRINCE2.

Co to jest PRINCE2?

PRINCE2 to metodyka zarządzania projektami, która opisuje poszczególne fazy projektu, role poszczególnych członków zespołu projektowego, ich decyzyjność. PRINCE2 jest jak „instrukcja prowadzenia projektu”. Będąc PMem, możesz wziąć ją do ręki i przejść przez swój projekt krok po kroku. „Instrukcja” podpowie Ci o co masz zadbać w projekcie na każdym jego etapie, jakie stworzyć dokumenty, kogo zaangażować, od kogo uzyskać akceptację kolejnych kroków. PRINCE2 powie Ci co jest najważniejszym celem Twojego projektu i kiedy projekt, którym zarządzasz traci sens. PRINCE2 to inaczej instrukcja zarządzania projektem, którą możesz zaaplikować do dowolnego projektu, nad którym pracujesz.

Jesteś posiadaczem certyfikatu PRINCE2, co to między innymi oznacza?

  • Jako członek zespołu projektowego skupiasz się nad osiągnięciem celu biznesowego projektu. W PRINCE2 tzw. business case czyli uzasadnienie/cel biznesowy to rzecz święta. Wszystkie działania projektowe mają na celu osiągnięcie wymagań biznesowych. Kiedy te ostatnie się dezaktualizują, nie przynoszą już korzyści organizacji, nie pasując np. do nowej strategii, projekt należy zatrzymać.
  • Znasz budowę organizacji projektowej, wiesz jakie można wyróżnić w tej organizacji role, a co najważniejsze wiesz za co poszczególne role są odpowiedzialne.
  • Orientujesz się na jakim etapie projektu są podejmowane decyzje i przez kogo.
  • Znasz fazy projektu i produkty, które muszą powstać w poszczególnych fazach.
  • Porozumiewasz się jednym językiem, wspólnym dla całego zespołu projektowego.
  • Rozumiesz do czego dążycie jako zespół.
  • Wiesz co dzieje się w przypadku zmiany zakresu projektu.
  • Wiesz do kogo zwrócić się w przypadku problemu z przypisanym do Ciebie zadaniem.
  • Nie dziwi Cię sposób, w jaki podejmowane są decyzje w projekcie.
  • Jesteś w stanie aktywnie uczestniczyć w spotkaniach projektowych.
  • Wiesz czego spodziewać się po Kierowniku Projektu i czego od niego oczekiwać.
  • Zdajesz sobie sprawę z tego kiedy projekt, nad którym pracuje Twój zespół może być wstrzymany.
  • Potrafisz tworzyć wsad do dokumentacji projektowej. Rozumiesz potrzebę tworzenia takiej dokumentacji, rozumiesz jej zawartość.
  • Wiesz co to jest ryzyko projektowe. Jesteś w stanie zidentyfikować ryzyko dotyczące Twojego projektu, czy przypisanych Ci zadań. Rozumiesz jakie kroki należy podjąć by zacząć zarządzać tym ryzykiem.
  • I wiele innych…

Powyżej wymieniłam zaledwie kilka przykładów, które przyszły mi do głowy. Mam nadzieję, że to pomogło rozjaśnić wyobrażenie na temat zakresu wiedzy jaką niesie ze sobą metodyka PRINCE2.

Komu zatem może przydać się certyfikat PRINCE2 Foundation?

Jestem zwolenniczką gromadzenia wiedzy, nie papierków czy trofeów na ścianie biura. Zakładam więc, że tak naprawdę mówimy tutaj o tym komu przyda się znajomość metodyki zarządzania projektami PRINCE2, nie o tym komu przyda się sam przysłowiowy „papierek”.

Jeśli interesuje Was zarządzanie projektami, myślicie o karierze Project Managera – znajomość PRINCE2 bez wątpienia jest krokiem milowym na drodze do Waszego zawodowego celu.

Metodykę tę warto również znać gdy jest się członkiem zespołu projektowego. Jeśli zatem myślicie o roli analityka biznesowego, specjalisty, chcecie zajmować się ryzykiem w organizacji, pracować blisko projektów – metodykę PRINCE2 z pewnością warto znać.

Jeśli mamy już mówić o względach czysto pragmatycznych, z których wynika udokumentowanie wiedzy certyfikatem, dodam też, że w Polsce metodyka PRINCE2 jest najczęściej stosowana przez organizacje publiczne oraz przedsiębiorstwa państwowe (np. branża energetyczna). Co do dużych korporacji, PRINCE2 stosuje się zamiennie ze standardami PMI. W korporacjach wywodzących się ze Stanów Zjednoczonych króluje PMI, w tych pochodzących z Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Australii – zauważalna jest przewaga PRINCE2. Na polskim rynku pracy certyfikat PRINCE2 najczęściej wymagany jest od Kierowników Projektów, Specjalistów w Biurach Projektowych, Koordynatorów Projektów. Bardzo często wymagana jest znajomość jednego z certyfikatów: omawianego tu PRINCE2 lub PMP (Project Management Professional) akredytowanym przez Project Management Institute. Nie chciałabym się tutaj rozpisywać na temat różnicy między tymi certyfikatami. O certyfikacie PMP napiszę pewnie jeszcze niejeden post, ponieważ jest to zagadnienie, o które równie często pytacie. Przy tej okazji wszystkich, którym nie zdążyłam odpisać na maila w sprawie PMP z góry przepraszam. Postaram się odpowiedzieć zbiorczo, w kilku artykułach na blogu.

I jeszcze jedno, bardzo ważne…

Kilka osób napisało do mnie, że zdały egzamin na PRINCE2 Foundation. Wszystkim serdecznie gratuluję! Niezmiernie cieszę się, że ten blog mógł przyczynić się do Waszych sukcesów!

Ciekawe kto jeszcze podejmie się wyzwania pt. PRINCE2 Foundation po tym wpisie?

Inspirefulness

Because sharing is caring

Lean Agile Organization Tesis

Just another WordPress.com site

A Girl's Guide to Project Management

Project Management musings for one and all